Nie no My rozumiemy, że mecz ma swoje prawa, tak.....czy co czytaliśmy? Regulamin, ach tak , a to kto wybiera drużyny? Same się wybierają, w rozgrywk....ach tak, no nie doczytaliśmy, ale doczytamy, tak tak.....No ale wracając do tego tam, jak mu, a Waszego zawodnika, zawodniczki, tak, zawodniczki, to my ufamy organizatorom, ale wolelibyśmy jednak kogo innego.
Złe przeczucia mamy, że niesamodzielna, że ktoś z tylnego siedzenia, za przeproszeniem, w autobusie steruje, to jak to tak....się nie godzi, jak nasza zawodniczka słabsza , ale samodzielna, no przegra, a jak to tak, przegrać....przeciez mieliśmy w kontrakcie zapisane, że wygrywamy...no tak, na 8 lat tylko, no ale co z nami jak ona przegra, to nieludzkie, my prosimy, żeby im wymieni9ć zawodniczkę. Niech trener startuje, doświadczony, a udaje, że się nie nadaje.
Nieprawda, jest świetny, my wiemy, wierzymy, że da radę, możemy z nim nawet dyskutować, ale nie z nią. No wiemy, wiemy, nie możecie dyktować....a jakaś perswazja....Też nie? To się doigracie, nie będziemy z nimi rozmawiać, ot co! Zmusimy Was do dymisji, nie będziemy tego dłużej tolerować!
W tym momencie następuje trzask odkłądanej słuchawki, a w tle słychać: Ewa, Ewa, Donald od 2 godzin nie może się do Ciebie dodzwonić, gadał o jakimś autobusie, już leci do Warszawy. Zachwycony raczej nie będzie. Lepiej się przyszykuj na opieprz. Jakby co, Misiek juz poleciał po chusteczki...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)