Unia, Unii, Unią pogania, we wszystkich rodzajach, deklinacjach i zachwytach. Unia nam dała, Unia zrobiła, sfinansowała, podarowała, bla bla bla. Tymczasem okazuje się, że taka z niej Wspólnota, jak z koziej.......Oczywiście nie teraz, to widać już od dłuższego czasu. Za paciorki z funduszy i możliwość wolnego poruszania się po UE straciliśmy tożsamość, przemysł, część suwerenności, a zyskaliśmy....? Jakoś nic mi za bardzo nie przychodzi do głowy. Może dlatego, że strumień unijnych dotacji tak na prawdę został przeputany na drobiazgi, że szanse jakie za nim szły zostały zmarnowane, nie wiem...sporo jest tych "może" i "ale". Do niedawna jeszcze jedna korzyść wydawała się bezdyskusyjna. Możliwość wolnego poruszania się w strefie Schengen. Podróżowanie bez paszportu, bez wizy to rzeczywiście spore ułatwienie....było, bo obecny tzw. kryzys imigracyjny znacząco to zmienił. Zewsząd słychać nawoływania, według mnie słuszne, do czasowego zamknięcia granic, do wzmożonych kontrolki, dla współnego bezpieczeństwa.
Jednak wywołane, bardziej lub mniej realnym zagrożeniem terrorystycznym, obawy poszczególnych rządów w Strefie to jedno, a zakulisowe majstrowanie przy Schengen przez kraje, które są głównymi odpowiedzialnymi za kryzys to drugie. Oto "Wprost" za "Daily Mail" podaje, że zakulisowo wśród Belgii, Francji, Niemiec i Luksemburga pojawił się pomysł wyrzucenia ze Strefy państw Europy Środkowej, Włoch, Grecji, Hiszpani i Portugalii i stworzenia na terytorium pomysłodawców mini Schengen. Oczywiście po uprzednim zamknięciu granic. Rzekomo dla złagodzenia kryzysu imigranckiego. Bliższe ustalenia i debata nad tymi planami mają mieć miejsce już jutro.
Owszem "DM" to tabloid, ale za takowy trudno uważać nasze Wprost, a podana informacja raczej nie wygląda na zmyśloną czy niesprawdzoną. W każdym razie pomysł skandaliczny. W jego kontekście tak pięknie układają się "kwoty" i połajanki różnych Schulzów. My z głupoty albo wyrachowania wywołaliśmy kryzys, wpuściliśmy hordy niesprawdzonych "imigrantów", a swoim mniejszościom pozwoliliśmy na wszelką swobodę, karmiąc ich radykalizm. Jednym słowem zrobiliśmy bliskowschodni bardak w sercu Europy, ale to Wy nas z niego wybawicie. Przyjmiecie te hordy do siebie a my zamkniemy Wam drzwi przed nosem i sobie radźcie. Mount Everest cynizmu. Mam mimo wszystko nadzieję, że spotka się z adekwatną odpowiedzią, chociaż koniec końców, najlepszym dla nas rozwiązaniem i tak jest opuszczenie "Wspólnoty", ale na naszych warunkach...
http://www4.rp.pl/Unia-Europejska/151119158-Polska-poza-Schengen.html


Komentarze
Pokaż komentarze (31)