Udawadniam gosciowi, ze jestem najglupszy w tym miejscu, ze jestem idiota, a on sie upiera, ze tak nie jest. Co gorsza, nie podaje zadnych argumentow na poparcie swoich twierdzen. A ostatnio nawet zauwazylem, ze ten oszczerca znalazl sobie poplecznikow w tym klamliwym procederze.
Panie Kamilu Gorzelanczyk, albo uzna pan moje racje, albo zrobie panu Boniego, zmuszajac do staniecia na uklepanej ziemi. Prosze zrozumiec, ze honor mi nie pozwala, by jakas lajza zadawala nieslusznie klam moim racjom.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)