Henryk Cioch Henryk Cioch
2507
BLOG

Czy okładka „W Sieci” narusza dobra osobiste Pana Tomasza Lisa?

Henryk Cioch Henryk Cioch Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 100

Czy okładka tygodnika „W Sieci” (nr 41(45) 2013) narusza

 

dobra osobiste Pana Tomasza Lisa?

 

 Ostatni numer „W Sieci” - już nie „Sieci” - zawiera niewątpliwie wizerunek redaktora naczelnego tygodnika „Newsweek” Tomasza Lisa w mundurze. Czy jest to jednak oryginalny mundur esesmana, a jeżeli tak to z jakiej formacji? W mundurze brakuje emblematów tej zbrodniczej formacji, kolor munduru nie jest czarny tylko szarozielony. Nie wiem, co na kołnierzu munduru oznacza litera „N”. Być może pod tą literą jest ukryty szyfr?

Tytuł „Prawie jak Goebbels”  budzi także wątpliwości. Osób z tym nazwiskiem jest w Niemczech około 230. Nie wiadomo zatem, czy chodzi o dr Josepha Paula Goebbelsa ministra propagandy i oświecenia publicznego III Rzeszy. Tych wątpliwości nie rozwiewa także treść sformułowania „prawie jak Goebbels”. A więc sam mundur budzi wątpliwości, co do jego oryginalnego wyglądu, jak i sformułowanie „prawie jak Goebbels” również niekoniecznie prowadzi do wniosku, iż chodzi o dr Josepha Paula Goebbelsa. Goebbels nie został także zidentyfikowany, ponieważ bez imienia nie można zidentyfikować tożsamości osoby o „nazwisku Goebbels”. Gdyby chodziło o ministra propagandy III Rzeszy, to obok imienia zostałby także podany tytuł naukowy, z którego ów zbrodniarz III Rzeszy był przecież tak dumny.

Ponadto dr J. P. Goebbels nie paradował często, tak jak H. Himmler, w mundurze zbrodniczej formacji „SS”, gdyż nie był nigdy jej szefem.

Trudno więc postawić redakcji tygodnika „W Sieci” zarzut, że T. Lis jest w oryginalnym mundurze esesmana i jest przedstawiony jako dr Joseph Paul Goebbels. Napis „Prawie jak Goebbels” nie może więc naruszać dóbr osobistych Pana T. Lisa.

Nazwisko i imię osoby fizycznej jest niewątpliwie dobrem osobistym podlegającym ochronie prawnej. Mam jednak wątpliwości, czy zostało ono naruszone w następstwie działań bezprawnych. Jeżeli przyjąć, że doszło do naruszenia, to nie wiem, które z dóbr osobistych prawnie chronionych zostało naruszone. Poza tym każdy student IV roku prawa wie, ażeby dochodzić roszczeń z tytułu zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę, to należy udowodnić winę oraz rozmiar wyrządzonych szkód.

Zapowiedź żądania wielomilionowych odszkodowań (od kogo i dla kogo?) jest śmieszna. Niewątpliwie, prawnicy Pana Tomasza Lisa ostudzą jego apetyt, tym bardziej, że okładki tygodnika „Newsweek”, którego jest redaktorem naczelnym, wielokrotnie przekraczały granice co najmniej dobrego smaku. Jestem również spokojny o perspektywy tygodnika „W Sieci”, którego nakład systematycznie wzrasta.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (100)

Inne tematy w dziale Kultura