Mieszanie się Kościoła do polityki jest mitem pochodzącym z arsenału propagandy bolszewickiej.
Ten mit zrodził się w systemie totalitarnym i wciąż odżywa w mentalności ludzi, którym bliskie są minione czasy.
Zarzut mieszania się Kościoła do polityki wraca zawsze przy okazji wyborów.
Tymczasem niektóre wypowiedzi na ten temat są próbą mieszania się do wewnętrznych spraw Kościoła.
Nikt nie ma prawa dyktować Kościołowi, jaki zakres ma mieć ewangelizacja, którą prowadzi, i jakie środki powinny być stosowane, aby była ona skuteczna.
Zarzut mieszania się do polityki od początku stawiany jest Radiu Maryja, a w tych dniach postawiono go znów Kościołowi w Polsce.
Kościół nie chce politykować, gdyż to nie jest jego zadaniem i kojarzy się z politykierstwem, a więc z negatywną stroną uprawiania polityki. Natomiast ma obowiązek ewangelizowania całej rzeczywistości ziemskiej, a zatem również sfery polityki.
I od tej zasady nie wolno mu za żadną cenę odstąpić.
Wszak ewangelizacja świata wpisana jest w naturę misji Kościoła. Nie może też realizować tej misji w sposób wybiórczy, jedne grupy obejmując ewangelizacją, a inne pomijając.
Jest więc rzeczą zrozumiałą, że wpływami ewangelizacji Kościół powinien obejmować także świat polityki.
Nie wierzę, żeby politycy stawiający ostatnio ten zarzut nie wiedzieli o misji Kościoła.
Dlatego ich wypowiedzi należy ocenić jako atak propagandowy wymierzony w Kościół z intencją wyciszenia go na polu spraw publicznych.
Tak zwane mieszanie się Kościoła do polityki czy "polityczne zaangażowanie się Kościoła" to iluzoryczne preteksty do postawienia absurdalnych zarzutów. Autorzy tych zarzutów obrażają miliony myślących Polaków, zakładając naiwnie, że oni w to uwierzą.
Działalność ewangelizacyjna Kościoła jest zawsze służbą na rzecz dobra wspólnego. Ponadto Jan Paweł II podkreślał, że w sprawach zasadniczych dla dobra człowieka kapłan "nie może zgodzić się na milczenie, nie może ustąpić i usunąć się w cień, pod pretekstem, że trzeba zostawić miejsce dla pluralizmu poglądów ideowych, z których wiele przenikniętych jest scjentyzmem, materializmem czy ateizmem"
A zatem, mówiąc językiem zbankrutowanej propagandy, Kościółnie może się nie mieszać do polityki.
Zarzut "mieszania się do polityki" powinien jak najrychlej zniknąć ze sfery naszych rozmów, debat i wypowiedzi dla mediów.
Ks. bp Adam Lepa (skrót artykułu)
"Po raz pierwszy na tle polityki doszło do personalnych potyczek między biskupami.
W Radiu Kielce bp Kazimierz Ryczan stwierdzenie abp. Józefa Życińskiego, że "Matka Boska jest ponadpartyjna" podsumował, że to "stare cwaniactwo słowne".
I wytłumaczył, że biskupi muszą politykować, bo "polityka też jest przedmiotem ewangelizacji, politycy także".
W tej "ewangelizacji" - czyli mniej lub bardziej zawoalowanej agitacji - oprócz abp. Życińskiego konsekwentnie nie brali udziału m.in. abp Kazimierz Nycz, kard. Stanisław Dziwisz i abp Tadeusz Gocłowski zgodnie ze słowami Benedykta XVI sprzed czterech lat, że "nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach polityki, ale życia duchowego"."
http://tiny.pl/h7g7q
Kościół wkraczając w sferę polityki, sam wydaje na siebie wyrok.
Ponieważ Nathanel usunął swoje komentarze, wklejam je pod artykułem, aby nie wyglądało, że dyskutowałem z duchem:
To jest wbijanie klina miedzy Kosciol a wiernych.
2010-07-10 19:32 Nathanel 83 674 Service.lockUserShow(33732);
@Henryk_P
2. Nie Kosciol pracuje nad podzialem ale NWO nad
podzialem Kosciola.
3. Ten szum pochodzi z tych samych korzeni co #2. Sam
pan pewnie wie , ze znikomy procent naglosnionych
spraw znalazl potwierdzenie w faktach.Ponadto warto
znac statyski w innych gupach zawodowych chocby
wsrod politykow ( przypadki pedo i homo).
2010-07-10 20:00 Nathanel 83 674 Service.lockUserShow(33732);
@Henryk_P
Kwestie 2&3 to zwykla ucieczka ( panska) od tematu a mnie z wlasciwej drogi na mamowce ciezko zepchnac .Prosze nawet nie probowac takich sztuczek.
2010-07-10 20:26 Nathanel 83 674 Service.lockUserShow(33732);
@Henryk_P
Uklony i pozdrowienia.
PS. Mamy tylko rozne zdania wiec dlaczego mielibysmy byc nieprzyjaciolmi. Mozna sie kulturalnie i pieknie roznic. Tak powinni tez rozmawiac nasi politycy.
2010-07-10 20:48 Nathanel 83 674 Service.lockUserShow(33732);


Takim narzedziem uczyniono mniej niz marginalne przypadki pedofilii.
Z drugiej strony obrzydza sie ludziom autorytety Kosciola promujac Zycinskiego, Goclowskiego lub ze zmiennym natezeniem Dziwisza .