"Trudno o lepszy przykład niż ten, jaki dał Jan Paweł II, okazując mądrość i takt w sprawie podobnego sporu dotyczącego innego uświęconego miejsca, na którym zamordowano niewinnych, tj. Auschwitz".
Przypomina on, że "chociaż wielu katolików, nie tylko w Polsce, nie mogło zrozumieć, jak karmelitanki modlące się za dusze zmarłych mogły kogokolwiek urazić", polski papież po pewnym czasie poprosił je, aby opuściły stojący na terenie dawnego obozu klasztor, gdyż "doszedł do wniosku, że ich obecność czyni więcej szkody niż pożytku".
Czy ta wypowiedź JP II nie jest adekwatna do sytuacji krzyża przed pałacem prezydenckim?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)