Wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej katastrofy samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim i postawienia winnych przed sądem zażądano w apelu, odczytanym w Archikatedrze Warszawskiej po mszy w intencji ofiar wypadku.
"Brońmy honoru i czci poległego prezydenta, żądajmy rozliczenia tych, którzy szkalowali i szkalują jego dobre imię. Niech winni tej tragedii staną przed sądem. Domagający się też by winni katastrofy odeszli z życia publicznego".
Z pochodniami i religijnymi pieśniami na ustach przeszli z ulicy Świętojańskiej pod Pałac Prezydencki zwolennicy krzyża.
- Idziemy się pomodlić. Wiemy, że pod Pałacem są już przeciwnicy krzyża więc poprosiliśmy policję, by chroniła nas przed agresorami. Mam nadzieję, że nic nie zakłóci naszej modlitwy - mówiła organizatorka demonstracji - Anita Czerwińska.
Jak długo my, mieszkańcy Warszawy, zdołamy wytrzymać ten powtarzający się coraz częściej cyrk z krzyżem i manifestacjami?
Dlaczego mamy stać w korkach, płacić za ochronę oszołomów i znosić utrudnienia związane z manifestacjami?
Czy władze Warszawy wezmą się w końcu do działania i zlikwidują ten cyrk odbywający się w reprezentacyjnym miejscu stolicy?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)