z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
39 obserwujących
1105 notek
1162k odsłony
  2269   7

Nie mów mi o sfrustrowaniu

Zupełnie nie rozumiem tego oburzenia po ujawnieniu poglądów Bogusława Lindy na temat sfrustrowania i życia wśród zakompleksionych nieudaczników.

Kto jak kto ale starzejący się aktor ma w tej materii niewątpliwie przeogromne doświadczenie.

Co więcej jest to doświadczenie zbiorowe... Krystyna Janda, Daniel Olbrychski, Jerzy Stuhr...

Czy trzeba więcej przykładów ludzi, których śmiało można nazwać autorytetami w temacie sfrustrowanie?

Kiedyś trzeba było naprawdę poświęcić sporo zdrowia aby zostać słynnym aktorem. 

A dziś wystarczy rola w serialu... 

Co gorsza sławnym aktorem można dziś zostać nawet bez szkoły i talentu. Wystarczy "wygrać" casting i dostać rolę. Resztę zrobi reklama i zaprzyjaźnione media plotkarskie.

Tak... Kiedyś trudniej było zdobyć sławę w "elitarnej" wówczas profesji.

Było trudniej ale jak już się zyskało sławę to można było się czuć naprawdę kimś.

Poczucie przynależności do elity, plaża w Jastarni, życie towarzyskie, wyskoki uchodzące na sucho.

A dziś... Dziś znany aktor nie może nawet wrócić do domu samochodem po przekroczeniu przeznaczonego dla szaraczków limitu zawartości alkoholu we krwi. Na włoskiej autostradzie dalej by mógł a tu mu oprawcy prawko chcą zatrzymać.

Czy to nie jest frustrujące?

Kiedyś zanany aktor był wzorem dla innych. Jego tekst powtarzano jako kultowe. Ubiór aktora wyznaczał trendy modowe.

Dziś wystarczy mieć vloga lub konto na instagramie aby uznać się za celebrytę kreującego nowe wzorce wśród odbiorców.

Czy to nie jest powód do frustracji u starzejącego się aktora?

Kiedyś znana aktorka mogła komentując wyniki wyborów oczekiwać poczucia wstydu u słuchających jej maluczkich.

Dziś za to samo zostanie przez maluczkich wyśmiana i obsmarowana w internetach.

Czy to nie wystarczy aby znana aktorka doznała uczucia frustracji?

Starzejesz się i znikasz z życia publicznego. Nawet w portalach plotkarskich o tobie nie piszą. 

Powoli stajesz jednym z wielu zwykłych szarych sfrustrowanych nieszczęśników, którym zostaje już tylko obserwowanie jak przemija życie. 


Dlatego nie należy pouczać w tej materii starzejącego się aktora, który śmiało może powiedzieć:

"Nie mów mi o sfrustrowaniu bo coś o tym wiem"

I będzie miał rację. 

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości