Tak sobie słucham tych naszych kandydatów na prezydenta i dochodzę do smutnych wniosków. Socjaldemokracja górą! Brak wyrazistości, jasno sprecyzowanych poglądów oraz swoista miałkość, powoduje u mnie poczucie smutku. PO, PiS, SLD, PLS - jeden czort. Państwo wg kandydatów (pomijam Olechowskiego, Leppera, Morawieckiego, Ziętka, Jurka) ma wnosić w nasze życie odrobinę humanitaryzmu. Obowiązkowe ubezpieczenie, darmowa (akurat!) edukacja, systematyczne zadłużanie, brak bodźców pobudzających jednostki do działania, narastająca atmosfera marazmu... programy kandydatów, albo ich brak! Państwo przejmuje coraz więcej naszych obowiązków. Ot humanitaryzm.
Pamiętajmy jednak, że na ten "humanitaryzm" płacimy regularną składkę. Co miesiąc. A np. mając zamiast monopolu NFZ, kilka innych towarzystw ubezpieczeniowych to już nie humanitaryzm? Wolna wola to nie humanitaryzm? A może sztucznie podtrzymywany monopol jest wydajniejszy od konkurencji?
Paradoks socjaldemokracji polega na tym, że uważa się ludzi za głupich, a co za tym idzie zmusza się ich do płacenia obowiązkowych składek ZUSu oraz kilkunastu rodzajów obowiązkowych OC. Sami nie odłożą, nie ubezpieczą się... Są natomiast wystarczająco mądrzy i kompetentni, aby wybrać tych, którzy mają o tym wszystkim decydować.
Administracji publicznej żaden kandydat nawet nie próbuje zmniejszać. W końcu mamy te blisko 400 tys. głosów do zagospodarowania.
Tworzymy potwornego, zadłużonego molocha.
Obecnie posiadamy ponad 700 miliardów zadłużenia. Kto to ma spłacić? Nasze wnuki? A może Unia? UE to dopiero złudzenie stymulacji. Dotacje stanowią zaledwie 1,5% PKB! Bez żartów więc... Aktualnie jeszcze pieniądze z Unii napływają, ale wkrótce to my będziemy (tak - MY) dokładać do biedniejszych krajów.
Ot, dzisiejsza sytuacja Grecji. Wg ekspertów kolejna będzie Portugalia, Hiszpania, a potem pewnie któryś z nowych członków wspólnoty... Dlaczego tak się dzieje? Podziękujmy socjaldemokracji, która u nas ma przedstawicieli w parlamencie, zarówno w postaci SLD jak i PiS, PO, PSL. Identycznie sytuacja wygląda z poglądami kandydatów na prezydenta, niestety.
Trzeba w końcu zrozumieć, iż kraj idzie do przodu tylko i wyłącznie dzięki pracy i przedsiębiorczość.
Kto się tym przejmuje? "Wszyscy" stawiają na populizm. Szeroko rozumianą poprawność polityczną, bądź skuteczne dotarcie do rozmaitych grup społecznych. Ekonomia? A po co? W następnych wyborach znów się coś wymyśli, albo będzie to już zmartwienie kogo innego...


Komentarze
Pokaż komentarze (32)