38 obserwujących
330 notek
368k odsłon
238 odsłon

Lefebvre to nie Atanazy

Wykop Skomentuj

Czy św Atanazy, "Obrońca ortodoksji," był niesłusznie ekskomunikowany przez papieża? Niektórzy tradycjonaliści twierdzą, że był i że uprawomocnia to stanowisko  Bractwo Świętego Piusa X, jakoby abp Marcel Lefebvre został niesłusznie ekskomunikowany. Na przykład Jaacek2 zapytał mnie niedawno na blogu "Frondy", podczas naszej dyskusji pod jednym z postów:  "A co ze św. Atanazym, który sprzeciwił się papieżowi, czy on ratował Kościół, czy burzył Twoim zdaniem?" A zatem co?

Cóż, po pierwsze nie jest do końca pewne, czy listy papieża Liberiusza potępiające świętego Atanazego są autentyczne. Badacze od wieków nad tym dyskutują i opinie ciągle są rozbieżne. Ciekawy artykuł na ten temat można przeczytać TUTAJ. Artykuł napisany przez biskupa Michała Nowodworskiego dla czasopisma "Przegląd Katolicki", Warszawa,  31 Marca 1870 roku, Nr 13, ss. 193-203.

Jednak nawet, gdy przyjmiemy, że te listy są autentyczne, to ciągle nie można porównać sytuacji świętego biskupa Atanazego z sytuacją Bractwa i biskupa Lefebvre. A oto moje uzasadnienie, dlaczego:

Następca i syn cesarza Konstantyna,  Konstancjusz II, odszedł od ortodoksyjnego chrześcijaństwa i stał się wyznawcą herezji Ariusza. Zesłał on papieża Liberiusza na wygnanie, uwięził i torturował, chcąc go zmusić do przyjęcia arianizmu i do potępienia Atanazego, jednego z niewielu biskupów –  obrońców ortodoksyjnej wiary.

Zatem jeżeli nawet Listy papieża Liberiusza są autentyczne, ciągle nie mają wartości, gdyż zostały wymuszone torturami. Przed uwięzieniem Liberiusz wielokrotnie bronił przed Arianami i Atanazego i prawdziwej wiary. Wielu badaczy uważa, że listy te były de facto wprost dyktowane przez oprawców papieża, słowo w słowo, by  stały się dokładnym zaprzeczeniem jego wcześniejszych listów z poparciem dla aleksandryjskiego biskupa.

Nie ma więc tu żadnej analogii do sytuacji arcybiskupa Lefebvre i Bractwa. Lefebvre nie został ekskomunikowany przez dekret Jana Pawła Drugiego, ale automatycznie, latae sententiae, przez własny akt nieposłuszeństwa, gdy wyświęcił czterech biskupów bez zgody papieża. A nawet więcej, bo wbrew wyraźnemu poleceniu papieża, by tego nie robić.

Prawa kanonicznego, które arcybiskupowi Lefebvre było bardzo dobrze znane, jest jasne:

 

Kan. 1382 – Biskup, który bez papieskiego mandatu konsekruje kogoś na biskupa, a także ten, kto od niego konsekrację przyjmuje, podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej.

 

A co do "wyższej konieczności", to wybaczcie, ale tak może twierdzić tylko ten, kto nie ma pojęcia o historii Kościoła. Kościół był wielokrotnie w sytuacji, gdzie być może zachodziła jakaś "wyższa konieczność", ale z pewnością nie było to w czasach rebelii arcybiskupa Lefebvre. A jeżeli przyjmiemy inaczej, to cały KPK możemy sobie wsadzić do butów, bo dziś znalazłoby się pewnie parę tysięcy biskupów, którzy są "mądrzejsi" od Kościoła i papieża i którzy chętnie by coś sobie zreformowali. W lewo, albo w prawo, albo dookoła.

Poza tym… co to za porównanie świętego Atanazego i Lefebvre'a? Jedna z najwybitniejszych postaci w historii Kościoła, doktor Kościoła, człowiek, który wielokrotnie zsyłany za obronę wiary, w czasach, gdy większość biskupów poddała się fałszywej nauce, stał zawsze wiernie nauczaniu Kościoła i postanowieniom Soboru, którego ustalenia zostały zatwierdzone przez papieża.

A Lefebvre? Gdyby nie jego akt nieposłuszeństwa, nikt by nawet o nim nie słyszał. Przejdzie do historii, to pewne. Jako mała notatka gdzieś w odnośnikach. Przejdzie dlatego, że był nieposłuszny ustaleniom Soboru, który także został zatwierdzony przez papieża. Lefebvre równy Atanazemu? Chyba żart.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura