17 obserwujących
19 notek
166k odsłon
  15736   0

Świetlisty Szlak - mroczny szlak terroru

Senderystów nie zadowoliły nawet socjalistyczne zmiany zainicjowane przez lewicową juntę, która w 1968 r. obaliła prezydenta i przejęła władzę. Nacjonalizacja banków i przemysłu oraz tzw. reforma rolna jawiły się Guzmánowi jako niewystarczające. Przywódca organizacji pragnął nie reform a rewolucji.

Propaganda na uniwersytetach

Początkowo ugrupowanie działało w miastach, zwłaszcza wśród studentów uniwersytetów publicznych. Uczelnie państwowe wtenczas tworzyły istną wylęgarnię lewicowców. Maoiści zawładnęli nawet najstarszą uczelnią w kraju – Uniwersytetem św. Marka w Limie. Ściany budynków uniwersyteckich pokryte były rewolucyjnymi napisami. W programie studiów znalazły się kursy z dziedziny marksizmu i leninizmu. Na zajęciach dyskutowano o przemocy jako metodzie walki klasowej. Wielu wykładowców otwarcie popularyzowało ideologię komunistyczną. Także rektor uniwersytetu, gdzie pracował Guzmán, nie krył swych sympatii do komunizmu. Zaowocowało to między innymi tym, że jego dwaj synowie i córka przystąpili do SL.

Do SL wstępowali wszelkiej maści lewicowi ekstremiści. Znaleźli sie tam byli członkowie prochińskiej Komunistycznej Partii Peru Czerwony Sztandar oraz różni niebezpieczni marzyciele i eksperymentujący młodociani osobnicy o nieuformowanej jeszcze mentalności. Senderyści opanowali rady studenckie, brali udział w antyrządowych zamieszkach. Czuli się na tyle silni, że kiedy władze zapowiedziały w 1974 r. w Ayacucho uroczystości z udziałem Augusto Pinocheta – z okazji 150 rocznicy pokonania wojsk hiszpańskich – zagrozili rozruchami. Rząd ugiął się i odwołał obchody.

Uniwersytet św. Krzysztofa, gdzie narodził się Świetlisty Szlak, należał do najprężniejszych ośrodków rozwoju ruchu senderystowskiego. Sprzyjała temu pozycja zawodowa Guzmána. Piastował on stanowisko dyrektora ds. dydaktyki oraz pełnił funkcję kierownika ds. zarządzania zasobami ludzkimi na uczelni. Umożliwiło mu to wprowadzenie do programu nauczania materializmu dialektycznego oraz zatrudnianie na uniwersytecie własnych zwolenników, propagujących idee SL. Jego stronnicy zdominowali ważniejsze wydziały naukowe (Pedagogiki, Nauk Społecznych, Agronomii). Senderyści agitowali niemal wszędzie – na korytarzach, w stołówkach, domach akademickich. Nawet studenckie teatry i koła taneczne znalazły sie pod ich kontrolą. Sprawnie realizowane akcje na rzecz poprawy warunków studiów, przysparzały organizacji popularności, głównie wśród biednych studentów.

W stosunku do tych, którzy sprzeciwiali się organizacji, SL nie wahał się użyć brutalnych metod. Studentów nieprzychylnych ruchowi zastraszano lub bito. Grożono wykładowcom okazującym niechęć ugrupowaniu.

Narodziny terroru

Guzmánowi wciąż jednak marzyła się rewolucja komunistyczna na wzór chiński. W połowie lat 70-tych, po tym jak został wyrzucony z pracy, zszedł do podziemia. W 1975 r. partia ogłosiła tzw. pogram edukacyjny, którego zadaniem było przekonanie mas społecznych do idei rewolucyjnej. Całe szkolnictwo publiczne w departamencie Ayacucho znalazło się w rękach senderystów. Kilka tysięcy absolwentów Uniwersytetu św. Krzysztofa – członków bądź zwolenników SL „ruszyło w teren” nauczać i pracować, a przy okazji krzewić hasła organizacji. Wielu z nich powróciło w rodzinne strony i podjęło pracę w lokalnych szkołach. Jako „miejscowi” cieszyli się zaufaniem, co ułatwiało im wpływ na dzieci i młodzież.

W 1977 r. ugrupowanie rozpoczęło przygotowania do walki zbrojnej. Jej celem było wywrócenie istniejącego porządku społecznego i wprowadzenie systemu komunistycznego w postaci ekstremalnej formy maoizmu. Zamierzano tego dokonać przy pomocy partyzantki i ataków terrorystycznych. Planowano wykorzystać niezadowolenie biedniejszych warstw społecznych ze słabiej rozwiniętych obszarów kraju. Starano się pozyskać ubogą ludność wiejską pochodzenia indiańskiego i na czele zrewoltowanych chłopów ruszyć w bój. Nowy ład marksistowsko-maoistyczny – powstały na gruzach poprzedniego – miał zapewnić powszechne szczęście, równość i sprawiedliwość społeczną. Strategia rewolucji przyjęta przez SL opierała się na maoistowskiej koncepcji wojny ludowej. Sam Guzmán przeszedł stosowne szkolenie wojskowe podczas wizyty w Chinach. Plan zakładał opanowanie prowincji, budowę tzw. Armii Wojny Ludowej (Ejército Guerrillero Popular – EGP) i zaatakowanie miast, gdzie „uświadomiony proletariat” miał doprowadzić do niepokojów społecznych i wystąpień zbrojnych.

Liderzy Świetlistego Szlaku duży nacisk położyli na przemoc i terror – jako nieodzowne warunki powodzenia rebelii. Terror i gwałt miały zasiać strach oraz zmusić do uległości tak społeczeństwo jak i peruwiański aparat państwowy. Zdaniem Guzmána rewolucja całkowicie usprawiedliwiała ofiary śmiertelne. Wódz SL mówił wręcz o konieczności sprawienia „kąpieliska krwi dla zwycięstwa rewolucji”.

Lecz nie wszędzie „pranie mózgu” się powiodło. Agitacja Indian posługujących się językiem keczua nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Nieliczni przyłączyli się do ruchu. Guzmánowi i jego „towarzyszom” nie pomogła nawet znajomość mowy Indian (podczas studiów Guzmán z zapałem jej się uczył). Okazało się, że większość Indian, choć narzekała na warunki życia, wcale nie miała zamiaru brać udziału w rewolucyjnym zrywie. Po raz kolejny wyszło na jaw, jak bardzo oderwani od rzeczywistości są „inżynierowie dusz” pokroju Guzmána oraz jak tego rodzaju wizjonerzy próbują „na siłę” uszczęśliwiać narody. Wbrew bowiem temu, co zwykło się mówić o organizacji, SL nie zdołał przyciągnąć wielu chłopów. Potwierdzają to informacje zgromadzone przez powołaną do wyjaśnienia konfliktu – Narodową Komisję Prawdy i Pojednania. Na podstawie rozmów przeprowadzonych w latach 2002 – 2003 z terrorystami odsiadującymi wyroki, Komisja ustaliła, że rolnicy stanowili jedynie 20% skazanych. Pozostali to: studenci (ok. 22%), handlowcy, prowincjonalni urzędnicy, wykładowcy akademiccy i nauczyciele oraz przedstawiciele innych wolnych zawodów. Aż połowa trzymanych pod kluczem senderystów posiadała wyższe wykształcenie, ok. 60%. pochodziło z obszarów miejskich.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura