*
Dlaczego tak niewiele pozycji światowej literatury o prawach człowieka i innych ważnych problemach jest wydawanych po polsku
Bo się wydawcom nie opłaca,
i kolejnym ministerstwom od nauki, szkolnictwa i kultury - chyba też
Google AI, pisownia oryginalna
„Brak tłumaczeń wielu książek o prawach człowieka na język polski wynika przede wszystkim z czynników rynkowych i ekonomicznych, a w mniejszym stopniu z potencjalnych trudności związanych z samym procesem tłumaczenia.
Główne przyczyny to:
Ograniczony popyt rynkowy: Wydawcy kierują się przede wszystkim zyskownością. Jeśli przewidują, że książka o prawach człowieka (często niszowa, akademicka lub specjalistyczna) nie osiągnie wystarczająco dużej sprzedaży na stosunkowo niewielkim polskim rynku, nie decydują się na kosztowne tłumaczenie i wydanie.
Koszty tłumaczenia: Tłumaczenie wysokiej jakości tekstów, zwłaszcza tych skomplikowanych pod względem terminologii (prawnej, filozoficznej), jest drogie. Wymaga zaangażowania profesjonalnych tłumaczy, a następnie redaktorów i korektorów, co podnosi próg opłacalności.
Dominacja języka angielskiego: Rosnąca znajomość języka angielskiego, zwłaszcza w środowiskach akademickich i wśród osób zainteresowanych tematem, sprawia, że wiele osób czyta te pozycje w oryginale. Zmniejsza to motywację wydawców do inwestowania w polskie tłumaczenia.
Dostępność alternatywnych źródeł: Wiele kluczowych dokumentów, raportów i antologii dotyczących praw człowieka jest dostępnych w języku polskim, często publikowanych przez organizacje pozarządowe lub instytucje państwowe, takie jak Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, co może zaspokajać podstawowe zapotrzebowanie.
Specyfika wydawnicza: Książki dotyczące praw człowieka często mają charakter naukowy lub publicystyczny związany z konkretnym, często zagranicznym kontekstem prawnym czy politycznym, co dodatkowo ogranicza ich atrakcyjność dla szerokiej publiczności w Polsce.
Kwestie praw autorskich: Proces nabywania praw do tłumaczenia i wydania książki może być skomplikowany i czasochłonny, co również zniechęca niektórych wydawców.
Podsumowując, brak tłumaczeń wynika z kalkulacji wydawniczych, które wskazują, że inwestycja w polskie wydanie może się nie zwrócić ze względu na relatywnie małe grono potencjalnych czytelników w porównaniu do kosztów całego przedsięwzięcia“.
*
„Report on the Situation of Literary Translators in Poland“
Sławomir Paszkiet - https://stl.org.pl/profil/slawomir-paszkiet/
katedra UNeSCo do Badań nad Przekładem i komunikacją międzykulturową
przy wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego
ul. Czapskich 4, 31-110 kraków, Poland
https://repozytorium.amu.edu.pl/server/api/core/bitstreams/2c5be00c-7120-4cf3-8486-2c4c7fe9b185/content
Podsumowanie (tłumaczenie automatyczne)
„Podsumowując, można stwierdzić, że problematyka przekładu literackiego (wraz z powiązaną z nią sytuacją tłumacza) jest w Polsce ziemią niczyją: pomimo znaczącej roli w kulturze, nie jest ona wystarczająco badana w filologiach (zarówno polonistycznych, jak i obcojęzycznych), krytyka przekładu jest stosunkowo słabo rozwinięta i nieobecna w dyskursie powszechnym.
Instytucje kultury promują literaturę polską za granicą, ale ani edukacja, ani promocja czytelnictwa nie podkreślają roli przekładu. Z powodu braku państwowego dofinansowania, sami tłumacze są największymi sponsorami przekładów, traktując swoją działalność nierzadko jako luksusowe hobby, na które mogą sobie pozwolić dzięki pracy w innych dziedzinach, lub jako źródło dodatkowego dochodu.
Najwyższy więc czas, aby tłumacze wzięli sprawy w swoje ręce. Nie będzie to łatwe, ale zamiast narzekać, że ich sytuacja jest niewątpliwie zła, tłumacze muszą wykazać się zawodową solidarnością i przekonać Ministerstwo Kultury do wprowadzenia odpowiednich instrumentów polityki kulturalnej w celu poprawy swojej sytuacji.
Jednak jedynym sposobem na poradzenie sobie z często skandalicznymi umowami z wydawcami jest ich wielokrotne czytanie, negocjacje i – w trudniejszych przypadkach – konsultacje z prawnikami. To ostatnie jest kosztowne, ale może uchronić przed oszustwem i nigdy nie powinno zepsuć przyjemności bliskiego obcowania z tłumaczonym dziełem i tworzenia „nowych form i znaczeń”.“
-----
*****************************************
From Confederation to Federation
https://federalists.eu/wp-content/uploads/2025/05/From-Confederation-to-Federation-3.png
Unia Europejskich Federalistów (UEF)
https://federalists.eu/
*****************************************
-----
P.S.
Wczoraj było o pierwszych reakcjach, dzisiaj - podsumowanie prezydenta Trumpa w Davos (tłumaczenie automatyczne
„Przemówienie Trumpa w Davos było pełne rasizmu“ - https://www.n-tv.de/politik/Trumps-Rede-in-Davos-war-voller-Rassismus-id30269204.html
„Cesarz nie jest nagi, ale nadal pozostaje postacią komiczną.“ - https://www.n-tv.de/politik/politik_kommentare/Der-Kaiser-ist-nicht-nackt-eine-Witzfigur-ist-er-trotzdem-id30270926.html
-----
P.S.
O to chodzi z Grenlandią (tłumaczenie automatyczne)
„Amerykańscy miliarderzy już dawno podzielili Grenlandię między siebie. --- Eksport „luksusowej” wody lodowcowej --- Miliarderzy marzą o „mieście wolności --- Ropa, gaz i metale pod lodem Grenlandii” - https://www.n-tv.de/wirtschaft/US-Milliardaere-haben-Groenland-laengst-unter-sich-aufgeteilt-id30269980.html
.
73
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze