Żałuję że nie odnotowałem wszystkich pojawiających się rewelacji nt. zapisów z czarnych skrzynek. Nie było dnia aby nie ogłoszono nowych rewelacji. Być może gdyby złożyć wszystkie wypowiedzi pilotów nie zmieściły by się w założonym czasie. Czy nie jest to gra na zmęczenie, aby społeczeństwo machnęło na to wszystko ręką, bo i tak nic się nie da ustalić?
I na koniec ; jak się ma wypowiedz "jak nie wyląduję to mnie zabij(e)/(ą)" do "tak lądują debeściaki" ?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)