Media doniosły że niebawem nasze ambasady tudzież i konsulaty będą przyozdobione konterfektami "najwyższego organu". Pojęcie "organu" jest dość szerokie i choć zawęża je nieco przymiotnik "najwyższy" to jako podatnik mam mieszane uczucia aby finansować takie przedsiewięcie.
Jeżeli już to może należy wymyśleć jakiś organ uniwersalny jako symbol? Tym bardziej że ma przyczyniać sie do promocji naszego kraju. Zdaje się tu na pomysłowośc braci blogierskiej , bo zdaje mi sie że na ambasadach się nie skończy.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)