Przeczytałem notkę Wywczasa - i zdębiałem ...
1. "Leming po prostu brzydzi się Pisem."
Nie nadaje się zatem nawet na akwizytora . Wszelki kontakt z klientami - zakazany - bo niech zacznie się 'brzydzić" ?
2. "Leming to indywidualista samodzielnie ukladający swoje drogi kariery."
Taaak ...Takich korporacje lubią najbardziej ;-) Doskonały przepis na migrację kadr niczym w "McDonaldzie" . A szkolenia pracowników - kosztują . Obawiam się , że współcześnie niewiele znajdziemy miejsc pracy dla indywidualistów .
3. "Lemingi czują do prawicowego rezerwatu obcość kulturową."
Niezależnie od przyjętej definicji kultury zawsze idzie w niej wyróżnić uczestnictwo w :
- dziedzictwie materialnym i duchowym społeczeństwa
- systemie norm życia społecznego
(np. def. A. L. Kroebera i T. Parsonsa: Kultura to przekazane i wytworzone treści i wzory wartości, idei i innych symbolicznie znaczących systemów, będące czynnikami kształtującymi ludzkie zachowania oraz wytwory (artifacts) stanowiące produkt zachowania.)
Proszę wskazać, kto wydaje się wg. tej definicji "bardziej kulturalny" - lemingi , czy mohairy ?
4." Leming (..)w ogóle niechętnie poddaje sie autorytetowi jakiegoś starszego i mądrzejszego ."
Już rozumiem , czemu leming nie może pracować przy serwisie infrastruktury starszej , niż 10-letnia. Bo tam trzeba "razem" i "starsi" mają więcej cennego doświadczenia. Rzeczpospolita ma więcej , niż 10 lat.
5. "Leming "patrzy na swiat konkretnie i przez pryzmat bieżącego interesu."
Czyli jest krótkowzroczny. Ma w nosie " globalne ocieplenie " ;-) , ale także bardziej lokalnie pojmowane dalekosiężne działania .Hmm...Już widzę minę jego Pracodawcy.
Szanowny Panie !
Dawno nie czytałem tekstu , w którym ktoś tak energicznie i emocjonalnie polecałby wszystkim pracodawcom - od budżetówki począwszy , poprzez wielkie korporacje , na warsztacie blacharskim skończywszy - zatrudnianie mohairów . I - wie Pan co ? - Ma Pan rację ;-)


Komentarze
Pokaż komentarze (22)