catoMaior catoMaior
55
BLOG

Wielkie pranie mózgów średniej klasy

catoMaior catoMaior Polityka Obserwuj notkę 2

 

Od pierwszej chwili wielkiej narodowej tragedii nietrudne do zidentyfikowania  upiory  obudziły dawno nie odczuwane emocje i zaczadziły rozchwiane mózgi. Jarosław Kaczyński, jak to u niego we zwyczaju, pierwszy otrząsnął się z odrętwienia i swym niezwykłym politycznym instynktem poczuł szansę, jaką zesłał mu pozornie okrutny los.
                Cytując tego klasyka, musimy  przyznać, że szanse Lecha Kaczyńskiegona reelekcję, gdyby oceniać je sondażowym poparciem ze strony żelaznych elektoratów z uwzględnieniem najbardziej prawdopodobnych przesunięć na drugą turę, z oczywistą oczywistością wynosiłyby około 35% przy pozostałej reszcie 55% dla Komorowskiego i 10% przeciwko obu kandydatom. Ten ostatni szacunek (10%) ustalam przy założeniu, że dzięki intensywnej propagandzie z udziałem „odzyskanych” instytucji: TVP1, PR III, IPN i Rzecznika Praw Obywatelskichoraz zneutralizowanych przez teczkowo-lustracyjne widmo szantażu mediów komercyjnych da się w dostatecznym stopniu zniechęcić elektorat niepisowski do pozytywnego głosowania, to znaczy za jednym bądź drugim kandydatem.
`              Czy możliwy do osiągnięcia jest  cel ostateczny polegający na odwróceniu niekorzystnego trendu politycznych sympatii i antypatii, by w dniu oczekiwanej drugiej tury owo poparcie ułożyło się np. tak: 51% dla „dziedzica” Lecha Kaczyńskiego, 43% dla Pana Marszałka i 6% przeciwko obu?
                Cel, niby rachunkowo prosty,  wymaga wszelako wykonania kilku niezwykłych posunięć.
                Całość tego iście szatańskiego planu możemy określić jako Żałobny Uniwersalny Plan Awaryjny(ŻUPA),a sądząc po już dokonanych, stuprocentowo skutecznych posunięciach genialnego stratega przedstawia się on mniej więcej tak:
1)  Santo subito. Wyprać z pamięci Polaków obraz marnej prezydentury Lecha Kaczyńskiego i niesławnych rządów koalicji Pisu z LPR i Sambroną (termin używany przez jednego z bardziej „zasłużonych” w utrwalaniu negatywnego wizerunku Pis w świadomości społecznej, Ryszarda Czarneckiego, bardzo mi ten skrót myślowo - językowy odpowiada). Wykorzystując żałobę narodową stworzyć legendę, której nikt nie odważy się przeciwstawić. Że na wykrystalizowanie się legendy potrzeba czasu liczonego w pokolenia? I na to znalazła się rada genialna w swej prostocie: Wawel! A jako uzasadnienie dla tego miejsca – niezwykła, powalająca wprost myśl wypowiedziana przez najwyższego Hierarchę, że zmarły zastał Polskę zniewoloną a  zostawił wyzwoloną. A jeśli ktoś nie jest dostatecznie przekonany co do tego, że Lech Kaczyński zasłużył na Wawel, ten widocznie nie jest patriotą (minister Andrzej Duda). A skoro już dowiedliśmy, że wielkim bohaterem narodowym był, a dzieło jego czeka na kontynuowanie, pilnie oczekiwany jest Dziedzic, który się tego podjąć będzie godzien!
                Tym zaś, jakie to było dzieło owa prezydentura Lecha Kaczyńskiego i czy godna jest kontynuacji, zająć się będzie trzeba przy następnej okazji, podobnie jak kolejnymi punktami  już ujawnionymi ŻUPA, a są nimi:
2) Dziedzictwo.
3) Wielki Nieobecny
4) Monarsze dostojeństwo
catoMaior
O mnie catoMaior

zwietrzały entuzjasta, pełen niewiarygodnych paradoksów, o poglądach socjalliberalnych, których jestem gotów bronić i z których jestem dumny. Altruista. Ateista.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka