Cytaty: „Szef MON uważa, że Trybunał jest w Polsce częścią tzw. towarzystwa. - Przynajmniej niektórzy sędziowie. Ci, którzy pouczają innych jak żyć, a sami sądzą, że ich te miary nie dotyczą, uchodzą za autorytety, a nie powinni nimi być. Na przykład prezes Jerzy Stępień - tłumaczy Szczygło.
Minister nie mniej krytyczny był wobec innych osób. Aleksandra Kwaśniewskiego oskarża o próby przeprowadzenia w Polsce „kontrrewolucji". Jak mówi tygodnikowi, to właśnie były prezydent i jego „totumfaccy" stoją za takimi działaniami. - To ludzie, którym się dobrze żyło w III RP. Potrafili pływać w najbardziej mętnej wodzie - mówi szef MON".
Kiedy ten stek inwektyw przeczytalem po raz pierwszy, pomyślałem, że Aleksander Szczygło nie jest do tego stopnia durniem, chamem i zgranym do imentu straceńcem, żeby go było stać na takie slowa. A zatem, myślałem, to Stanisław Janecki włożył swoje słowa jako pytania i odpowiedzi w usta swojego kumpla.
Ku mojemu zdziwieniu ten sam tekst usłyszałem rozpisany na głosy w samo południe w niedzielę w radiowej Jedynce w rozmowie redaktora Durniewicza z rzecznikiem prasowym Pis nazwiskiem Semkiewicz. Przepraszam więc z góry Stanisława Janeckiego za brzydkie posądzenie.



Komentarze
Pokaż komentarze