Super przemowienie i super wystep (bądź co bądź na scenie tetaru Wielkiego) pana prezydenta RP, Bronislawa Komorowskiego ubawil mnie do lez, a to za przyczyną drobnego ale wiele mowiacego PRZEJEZYCZENIA:
Interpretujac słynne słowa innego poety fortepianu (R. Schumanna) o dźwiekach Chopina jako o "armatach" ukrytych w KWIATACH, zamiast ORYGINAŁU panu Prezydentowi wymsknęło sie powiedzonko: ARMATY UKRYTE W KRZAKACH.
Ciekawe, czy bedac CIAłEM na scenie TW (Teatru Wielkiego, sorry, nie moja wina ze wychodzi tu specyficzny inicjał) , pan Komorowkski DUCHEM nie byl juz na PORANNEJ NAGONCE, w KRZAKACH, tropiąc zwierzyne.
W momencie, gdy to powiedzial w trakcie calkiem dobrze sie zapowiadajacego "WYSTĘPU" na tle laureatow XVI. Konkursu Chopinowskiego, zaczelam widziec jego ALTER EGO, tj te druga postac ubraną w TYROLSKI KAPELUSZ z piorkiem, bawarska kurtke z LODENU i koniecznie "LEDERHOSE" czyli pumy ze skóry.
Postać ta, trzymającą FLINTE i wylażącąc z KRZAKOW na scenę TW ( sorry, to tykko inicjal), w towarzystwie paru spoconych OGARÓW podziękowała mazowiecką gwarą nastepującym osobom:
a) ORGANIZATORĄ
b) JURORĄ
c) UCZESTNIKĄ-PIANISTĄ
a nastepnie wprowadzila nas w zawiłe tajniki NOWEJ PREZYDENCKIEJ MOWY. Mianowicie laureatka I nagrody została przez wychodzacego z KRZAKÓW Pana Gajowe.... Uppss Pana Prezydenta okreslona jako "GENIUSZ tego TALENTU" . UPŁAKAŁAM SIĘ ZE ŚMIECHU.
Następnie była WSTAWKA POLITYCZNA polegająca na tym, że Pan Ga... tj Pan PREZYDENT ucieszył się szczególnie, ze LAUREATKA I nagrody ( po ktorej GRZE notabene NIKT, ale to NIKT nikt sie dla niej takiego splendoru nie spodziewal) pochodzi ze "ŚWIATA TAK BLISKIEGO W STOSUNKU DO POLSKI".
Hmm, zabrzmialo to dziwnie. Dosc nawet....hmmm .... EROTYCZNIE.
Zastanawiam sie,. co Pan Gajo.... sorry co Pan PREZYDENT tam w TYCH KRZAKACH TAK NAPRAWDE ROBIL.... Co on tam tej ukochanej Mateczce Rosji dawal...
STOSUNKI BYWAJĄ RÓŻNE, nawet jesli tylko w KRZAKACH.



Komentarze
Pokaż komentarze (30)