16 obserwujących
47 notek
75k odsłon
313 odsłon

Filozofia, czy jeszcze komuś jest potrzebna?

Wykop Skomentuj29


Czym była kiedyś filozofia? Zaczęło się od próby translacji niezrozumiałego świata przez wyewoluowany nad wyraz umysł. Nasi przodkowie widzieli pioruny i doświadczali ich niszczycielskiej siły. Piorunom towarzyszyły potężny dźwięk i spektakularne światło, miały też namacalną, niszczycielską moc. Antropomorfizowali więc ich pochodzenie, wyobrażając sobie groźnego, potężnego mężczyznę miotającego piorunem jak oszczepem. Tak zaczęła się metafizyka. Uczestnicząc w relacjach społecznych i doświadczając towarzyszące im emocje, wartościowali ludzkie postawy i wybory. Tak powstała etyka. Próbując to wszystko uporządkować i zrozumieć, szukali kryteriów i zasad, na których mogli by oprzeć swoje intuicje. Tak powstała epistemologia.

Te trzy główne przestrzenie filozoficzne stanowiły przez wieki punkt odniesienia dla ludzkiej wiedzy. Najwyższy stopień poznania, wychodzący abstrakcyjnie poza przestrzeń codziennych działań determinowanych biologicznie. Z nich wyłonił się nihilizm, czyli próba zaprzeczenia oczywistym determinantom ewolucyjnym, egzystencjalizm, czyli zakwestionowanie sensu własnego życia, relatywizm, czyli idea podważenia całej dostępnej nam wiedzy i możliwości obiektywnego poznania. Filozofia wygenerowała również wszelkiej maści absolutyzmy, będące efektem namysłu odrzucającego intelektualne i emocjonalne rozterki - "duszy drżenia". Śmiało jednak można stwierdzić, że filozofia była w historii ludzkości motorem napędowym dla zmiany, generatorem idei kształtujących świat, czyli miała wielką moc.

A czym jest obecnie? Mając okazję uczestniczyć ostatnio w paru filozoficznych interakcjach uświadomiłem sobie, że stała się formą skamieliny, próbującej odnaleźć nowe życie w świecie dynamicznej ponowoczesności. Filozofowie zamiast zająć się tworzeniem systemu na miarę epoki, zanurzają się w historycyzmie oraz swoiście pojętej interpretacji filozofii jako instrumentu do poszukiwania kontekstu dla nauki, psychologii i socjologii. Nadają jej charakter narzędzia interpretacyjnego, narzędzia o charakterze poznawczym (konsekwencje naukowych odkryć) i etycznym - bioetyka, wyzwania związane z rozwojem technologicznym, czy w zakresie sztucznej inteligencji. 

Rzeczywistość wygląda jednak obecnie tak, że filozofia będąc onegdaj matką nauki, z której zrodziły się rozmaite specjalizacje i gałęzie wiedzy, w czasach współczesnych naznaczonych imperatywem myślenia praktycznego, jest pewnym anachronizmem. Jej zakres antropologiczny i kulturowy został w zasadzie zagospodarowany przez biologię oraz nauki społeczne, zakres ontologiczny stał się przestrzenią zdominowaną przez potężną fizykę z jej teorią kwantową oraz astronomiczną kosmogonią.

Aksjologia natomiast trawiona i przetwarzana tysiące lat przez religię, obecnie jest dodatkowo zagospodarowana przez popkulturę i populistyczną politykę wzmocnioną powszechnym dostępem do najbardziej prymitywnych recept i wzorców moralnych.

Gdy do tego dodamy zmianę zachodzącą w ludzkiej percepcji indywidualnej, która zmierza do lapidarności chaotycznych chmur semantycznych w przeciwieństwie do linearności filozoficznego wywodu, widać wyraźnie, że szansa na powrót do filozofii generujących śmiałe systemy spekulatywne, swoiste teorie wszystkiego, staje się coraz mniejsza.

Paradoks współczesności polega na tym, że ludzkość osiągając największy w swej historii powszechny dostęp do informacji, jednocześnie wykazuje największy w historii wstręt do pogłębionej refleksji i podejmowania prób syntezy.

Humanizm ustępuje pola algorytmom.

Ludzkość zdaje się nie potrzebować filozofii i samodzielnie zmagać się z tajemnicami istnienia - wielość danych i narzędzi do ich przetwarzania połączona z wszechobecnością coraz bardziej zaawansowanej SI sprawiają, że zaczyna dominować umysłowa inercja, na wszelkie pytania odpowiada błyskawicznie fabryka algorytmów oraz wyspecjalizowane agendy kształtowania umysłów - koncerny za pomocą marketingu, politycy za pomocą populizmu, religie za pomocą dogmatów.

Filozofia staje się niepotrzebnym nikomu anachronizmem. Wydaje się, że dla dalszego rozwoju gatunku ludzkiego może to stanowić w nieodległej przyszłości poważny problem.


Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura