"W niedzielę wieczorem prezydent Południowej Osetia Edward Kokojty ogłosił dymisję rządu samozwańczej republiki. Oskarżył on "rząd" o nieudolność podczas gruzińskiego napadu. Liczni mieszkańcy O.P są pewni że ten krok ma na celu umocnienie osobistej władzy, na tle rosnącego niezadowolenia ludności. Potrzebując teraz całkowitego poparcia Moskwy, pan Kokojty poprosił Rosję, żeby rozmieściła w Południowej Osetia wojskową bazę."Będziemy wypełnić te zadanie, jeśli ją przed nami postawią",— odpowiedział na to zastępca naczelnika Sztabu generalnego FR Anatol Nogowicyn.
Pod wieczór pana Kokojty ośmielił premier FR Władimir Putin, oświadczający, że rząd Południowej Osetia "tworzyć powinien prezydent republiki", ale jeśli do Rosji zwróci się z prośbą pomóc specjalistyczną, "ta prośba będzie wykonywana". To oznacza, że 10 mld rub ., które rosyjski budżet przeznaczył na rekonstrukcję Południowej Osetii, będą kontrolować nie tylko południowoosetyński prezydent i jego nowi ministrowie, ale i "wysłannicy" z Moskwy.
Treść całego tłumaczenia w IBAP
O Rosyjsko - Gruzińskiej wojnie informacyjnej w
http://www.kommersant.ru/doc.aspx?DocsID=1013032
Z ostatniej chwili



Komentarze
Pokaż komentarze