INICJATYWA DEMOKRACJI KULISTEJ
TYLKO WOLA CAŁEGO NARODU MOŻE W JEDNYM AKCIE ZLIKWIDOWAĆ WSZELKIE WYMUSZONE UMOWY I PRZEJĄĆ KONTROLĘ W POLSCE. POTRZEBUJEMY WIĘKSZOŚCI POLAKÓW I TYLKO POLAKÓW!
12 obserwujących
196 notek
200k odsłon
  312   0

Japonia, partia Zielonych - przeciw atomowemu ciemnogrodowi

28 lipca 2012 roku, w Japonii powstała partia Zielonych.

Tekst wideo z dziennika telewizyjnego niemieckiej telewizji publicznej ZDF z 28.07.2012 r. Przetłumaczył Krzysztof Puzyna.


Katastrofa atomowa w Fukushimie z marca 2011 roku wstrząsnęła Japonią, a teraz zmienia w tym azjatyckim kraju polityczne zachowania. Początkowy, niezdecydowany protest kilku setek Japończyków rozwinął się w masowy ruch protestacyjny.

Z niego powstała właśnie pierwsza partia Zielonych przy pomocy której antyatomowi aktywiści chcą podjąć walkę z wszechmocnym japońskim atomowym lobby.(Przyp. tłumacza: nazywanym na zachodzie mafią atomową).  Z Tokio mówi Nicola Albrecht:
 
Kto zna ten kraj, nigdy by nie powiedział, że taki moment będzie kiedyś możliwy: Japonia ma swoją pierwszą partię Zielonych.
 
Tak dużo ludzi straciło zaufanie w istniejące partie i wiele z nich jest przeciwko energii atomowej. Dokładnie dla tych wyborców mieliśmy dzisiaj naszą godzinę narodzin.
 
Opiekę porodową dostarczyła Bärbel Höhn  (przyp. tłum. - wiceprzewodnicząca frakcji zielonych w niemieckim parlamencie)
oraz
inni politycy Zielonych z całego świata.
 
Ze względu na to, że przy około 1000 członków partii, japońscy Zieloni  wyglądają na razie, zbyt  słabo, ale to może się wkrótce zmienić.
Na początku miesiąca podłączono znowu do sieci jako pierwszą - elektrownię jądrową w Ōi  [Oi], (w prefekturze Fukui). Elektrownia Oi leży na aktywnej rysie tektonicznej i dlatego jest uważana za bombę z opóźnionym zapłonem.
 
Wiadomość o ponownym podłączeniu Oi do sieci wywołała wśród ludności gniew ludu w nieznanych dotychczas wymiarach. Japonia stoi być może teraz w punkcie zwrotnym. Japończycy nie chcą się więcej usypiać mitologią bezpieczeństwa i żądają od swoich polityków by zaczęli reprezentować interesy ludności!
 
Jest to walka przeciwko tzw. atomowemu ciemnogrodowi - wszechmocnej mafii, złożonej z koncernów atomowych, polityków, oraz ministerstw.
 
Niektórzy politycy w dalszym ciągu masywnie popierają lobby atomowe.  Oni nie chcą by firma Tepco zbankrutowała, gdyż jakoby miałoby to złe konsekwencje dla całej gospodarki.
Tylko to co aktualnie się liczy są demonstracje organizowane przy pomocy Twittera i Facebooka. Przez to przeżywa Japonia właśnie swoją arabską wiosnę.
 
 
Ta walka osiągnęła dzisiaj następny punkt zwrotny.  Ponad 170 tysięcy przeciwników energii atomowej demonstrowało, pomimo upałów dzisiaj w Tokio. Przed tygodniem było ich 100 tysięcy. Wielu z nich było ubranych w białe kombinezony ku pamięci  anonimowych bezdomnych, którzy zostali pozbierani z ulic i wciśnięci do pracy na "ochotnika" w rozerwanym reaktorze w 1 tygodniu katastrofy (jako pracownicy firmy Tepco). Poświęcili się za "grube" obiecane przez Tepco pieniądze dla Japonii lub dla własnych dzieci. Koncern Tepco do dzisiaj milczy i udaje, że nie wie, co się z nimi stało.
Oczekuje się, że aktualny rząd Japonii dotrwa tylko do jesieni.  
 

 

Zobacz galerię zdjęć:

Elektrownia atomowa w Ōi, prefektura Fukui
Elektrownia atomowa w Ōi, prefektura Fukui
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale