Paranoja, kompletny bezsens. To jedyne słowa które przychodzą mi na myśl gdy po raz kolejny po użyciu broni przez policje czytam że prokuratura sprawdzi czy policjanci mieli prawo do jej użycia. W pelni rozumiem że jest to standardowa procedura i następuje po karzdej takiej akcji, ale jak funkcjonariusz ma sie czuć bezpiecznie wiedząc że jesli nie przeprowadzi odpowiedniej procedury przed oddaniem strzału to bedzie miał kłopoty i to nie małe.
A owa procedura wygląda mniej więcej tak:
- "radosny" okrzyk POLICJA
-wezwanie do rzucenia broni czyli nie odstrzel nam jeszcze jaj
-jesli napastnik się nie podda: stój bo strzelam czyli zaczekaj jeszcze nie zaczynaj jadki
Istnieją oczywiście wyjątki: przypadki w których zwłoka groziła by zranieniem lub postrzleniem ze skutkiem smiertelnym policjantów lub osoby postronne.
Wszystko fajnie ale jak policjant będący w bardzo trudnej sytuacji ma oceniac czy owy wyjątek ma zastosowanie czy nie. W głowie takiego policjanta jest pustka, obawa o swoje życie a zarazem jak użyje broni bezpodstawnie to jak to się mówi koniec kariery.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)