Idą Święta Wielkiej Nocy i nie jest to czas na złość. Święta Wielkiej Nocy powinny sprzyjać refleksji, powinniśmy bardziej się szanować chociaż przez ten krótki ale jak ważny dla Nas okres.
Niestety muszę, mimo namów mamy:) że nie warto, pojechać po "Gazecie Wyborczej". Jakiś czas temu jeden z pracowników "Wyborczej" pan Michał Ogórek zaatakował pana Krzysztofa Gottesmana z "Rzepy"( należy również do Salonu) w związku z jego poparcia dla lustracji dziennikarzy. Atak był o tyle nie smaczny iż dotyczył OJCA pana Gottesmana a dokładnie rzecz biorąc pan Ogórek stwierdził iż popierając lustracje pana G zdradził Swego ojca.
Korzystając z chwili wolnego czasu, przygotowania Świąteczne idą pełną parą zabrałem się do lektury "Rzepyonline" w której to przeczytałem tekst pana Gottesmana z którego dowiedziałem się że w WILEKI PIĄTEK SZEFOSTWO "WYBORCZEJ" PONOWNIE PRZEDRUKOWAŁO TEKST PANA OGÓRKA.
W takim dniu tak perfidnie atakować bliźniego to ohyda. Zapewne szefostwo "W" uczyniło to wiedząc że sprzedaż w okresie Świątecznym jest większa niż w dni powszednie wiec walka z "chorymi z nienawiści" lustratorami dotrze do szerszego kręgu odbiorców. Pan Gottesman uważa iż zrobiono to w myśl zasady, że powtarzane kłamstwo z czasem staje się prawdą. Możliwe że tą właśnie zasadą kierowało się szefostwo "Gazety", szkoda mi pana Gottesmana ale co zrobić czasem za swoje poglądy trzeba cierpieć. Jak mówi jeden z aforyzmów pana Stefana Kisielewskiego: "Prawda nie tkwi tylko w poglądach, lecz również w formie i metodzie. Forma i metoda mówią nam często więcej niż poglądy."
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070407/druga_strona_a_6.html


Komentarze
Pokaż komentarze