Kolejna burz wokół Macieja Giertycha i jego nie fortunnych wypowiedzi, nie miałem okazji oglądać dziś TV, ale wydaje mi się, że afera na całego. Polski polityk śmiał porównać panią kanclerz Niemiec do Adolfa Hitlera.
Ja po przeczytaniu wypowiedzi pana Giertycha miałem wrażenie, że w końcu ktoś, szkoda, że Maciej G, nazwał rzecz po imieniu. Niemcy po wprowadzeniu tylnymi drzwiami eurokonstytucji oraz po odczekaniu kilku lat będą miały największy wpływ na Europę właśnie od czasów Adolfa Hitlera.
Pan Maciej Giertych nie powiedział, że Pani Merkel jest rasistką, że jest zwolenniczką teorii wyższości ras uznał i to słusznie, że pani kanclerz dąży do ograniczenia suwerenności innych państw europejskich. Zgodzę się z opinią, iż porównanie jest przesadzone, ale czy Adolf Hitler nie pragnął żeby to właśnie naród niemiecki dyktował warunki całej europie? Hitler chciał to uczynić poprzez zbroją inwazję i odgórne narzucenie, pani Merkel poprzez zmyślne i skomplikowane, tylko z pozoru, procedury prawne.
Nie taka wspólną Europę mieliśmy budować, EUROPA OJCZYZN to była słuszna droga, wolny przepływ towarów i usług, itd. ale tworzenie super mocarstwa z prezydentem i ministrem spraw zagranicznych wspólnym dla całej Unii nie, nie i jeszcze raz nie.
My się spieramy o sukces czy porażkę Lecha Kaczyńskiego w sprawie negocjacji systemu głosowania a nad Naszymi głowami ograniczają Nam suwerenność i jedynym, który potrafi zabrzmieć jest Maciej Giertych, strasznie to smutne.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)