To, co się ostatnio dzieje robi się powoli nudne. Z kadencji na kadencje coraz większy cyrk, coraz więcej kompromitacji. Nie zależnie od partii czy opcji politycznej, która jest u władzy koniec jest podobny. Dużo się mówi o zniechęceniu Polaków do polityki, mnie się wydaje, że Polacy nie są zniechęceni wydaje mi się, że czują wstyd. Bo jak tu się przyznać, że się głosowało na tego czy tamtego, który obecnie bryluje przed kamerami robiąc z siebie a tym samym ze swoich wyborców błazna.
Strach mnie ogarnia jak pomyśle, jakie buble prawne w postaci tych „niezbędnych ustaw” przyjmą szanownie Nam prawo stanowiący jak ich głowy zaprzątają tajnie zeznania, podsłuchy itp. sprawy.
Po raz kolejny ludzie, którzy wybrali sobie za cel w życiu tworzyć w Polsce demokracje pokazali, że się kompletnie do tego nie nadają, pisząc bardzo kolokwialnie nie dorośli do demokracji. W Polsce nie są potrzebne nowe wybory w Polsce istnieje ogromna potrzeba zmiany systemu rządów. System parlamentarno gabinetowy jest utopijnie piękny, ale nie sprawdza się. Wyborcy nie mają bladego pojęcia o programach partii, na które głosują, ważne są inne aspekty, chociażby bycie wśród tych „liberałów”, myślących przyszłościowo patrz część(ogromna) wyborców PO. Nie mam też złudzeń, co do intencji polityków jest wśród Nich część pragnąca zrobić Nam dobrze, ale robią to tak nie udolnie, że narażają się na śmieszność.
Jedyny słuszny według mnie kierunek, jaki Polska powinna obrać jest dążenia do zmiany nieszczęsnego systemy parlamentarno-gabinetowego na system prezydencko-wodzowski. Oczywiście instytucje państwa prawa głównie kontroli i sądownictwa istnieć powinny, ale całe szwadrony urzędników już nie. Władza wykonawcza i moc powołania rządu o bardzo małych kompetencjach niemal, że doradczych to był by słuszny krok. Takie rozwiązanie dałoby możliwość przeprowadzenia reform, obniżyłoby koszt państwa do minimum, tyle, że kabaretu by nie było. Wielu ludzi widziałoby w takim rozwiązaniu zagrożenia dla demokracji, szkoda, że Ci sami ludzie nie widzą zagrożenia, jakie niesie za sobą cały ten cyrk, jaki z kadencji na kadencje urządzają Nam politycy, brak sensownych ustaw, ciągłe wymuszone kompromisy, za czym idzie spowolnienie prac i jeszcze mniej sensownych ustaw.
Pora na zmiany systemowe a nie stołkowe czy się to komuś podoba czy nie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)