64 obserwujących
641 notek
902k odsłony
1114 odsłon

Izajasz opisał szczegóły męki i zmartwychwstania Jezusa!!!

Wykop Skomentuj6

13 Oto się powiedzie mojemu Słudze,
wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo.
(Iz 52, 13)


500 lat przed Jezusem Izajasz pisał tak: Sługa dozna wywyższenia i wyniesienia. Wywyższenie to przed­stawione jest za pomocą trzech na­der ekspresywnych terminów (rwm,ns, gbh)y podkreślających niezawodne wypełnienie się zapowiedzi, a także potęgujące stopień wywyższenia (por. też hebr. m’d). W. 13 ani dwa na­stępne nie mówią nic bliższego o przy­czynach tego wywyższenia ani o jego ¡naturze; określi to bliżej 53, 11-12.

 

14 Jak wielu osłupiało na Jego widok -
- tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd
i postać Jego była niepodobna do ludzi -
15 tak mnogie narody się zdumieją,
królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano,
i pojmą coś niesłychanego.
(Iz 52, 14-15)

 

Nie ulega wątpliwości, że postać cier­piącego Sługi wzbudzała (wzbudza?) ogólne przerażenie. „Wielu” (hebr. rabbim) jest terminem powtarzają­cym się w pierwszej i trzeciej części pieśni kilkakrotnie. Chodzi o niezli­czoną ilość złożoną z jednostek, dość bliską „wszystkim’’ (por. także Rz 5, 15b oraz Mk 6, 2 z Łk 4, 22). Miara przerażenia, jakie wzbudza­ła zmaltretowana postać Sługi, odpo­wiada mierze zdumienia nad rzeczy­wistą wartością jego cierpienia (o któ­rym tekst jeszcze wyraźnie nie mówi), o której ludzie ani nie słyszeli, ani ¡nawet nie przypuszczali. „Liczne na­rody” (w. 15 — hebr. gwjm rbjm),oznaczają ogólnie społeczność ludzką, ukazaną w swych najbardziej re­prezentatywnych przedstawicielach, królach.

Zniekształcony cierpieniami i maltretowaniem wygląd zewnętrzny Sługi, jego poniżenie i cierpienia mają — wbrew ogólnemu mniemaniu, że są one wynikiem kary Bożej i opuszczenia przez Jahwe — znaczenie pozytywne. Stanie się to jasne w przyszłości, i to w sposób wi­dzialny, słyszalny i ogól­nie zrozumiały, przekonu­jąc „wielu”, że Sługa spełniał dzieło zamierzone i aprobowane przez Boga. Ludzkość oceniająca Sługę i jego dzie­ło miarą czysto ludzką przekona się raz jeszcze, że drogi i zamiary Jahwe nie pokrywają się z ludzkimi, że je przewyższają nieskończenie (55, 8-9).

 

1 Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli?
na kimże się ramię Pańskie objawiło?
(Iz 53, 1)

 

Tutaj mówiącym jest społeczność ludu Jahwe. Jednak jej wyznanie pokrywa się w zasadzie z tym, co poprzednio w mowie Jahwe było przypisywane ogólniej „wielu”. Także ci, którzy od wieków odbywali wspólną wędrówkę przez życie pod kierownictwem Jahwe i z tego tytułu winni znać lepiej „dro­gi Boże”, nie mogli uwierzyć i nie uwierzyli, że pod postacią Sługi reali­zowało się dzieło Boże, że jego życie i czyny reprezentowały wartość w naj­wyższym stopniu pozytywną. Określenie „wierzyć” oznacza ono stałość i wytrwałość, całkowite zdanie się na kogoś uważanego za niezawodnego, choć nie przekreśla własnego działa­nia (por. 43, 10).

W Rz 10, 16 św. Paweł cytuje w. 1a dosłownie w kontekście wyjaśnie­nia faktu, iż wielu nie uwierzyło przepowiadanej Ewangelii, rozumiejąc jednak „wiarę” w sensie pełnej afirmacji Dobrej Nowiny.

Szczególnym aspektem podziwu było działanie „ra­mienia Jahwe” (51, 9), symbolu Jego pełnej mocy interwencji w jednostce, o której nikt nie mógł przypuszczać coś podobnego. Bóg działa na sposób właściwy sobie, posługując się nader często tym, co według miary ludzkiej jest ku temu niepodatne. Teraz postać cierpiącego Sługi wywołała przewrót we wszelkich ocenach ludzkich, wpra­wiając w osłupienie tych, którzy byli świadkami jego życia i poczynań. Ten motyw będzie przewijał się w całej centralnej części pieśni.

 

2 On wyrósł przed nami jak młode drzewo
i jakby korzeń z wyschniętej ziemi.
Nie miał On wdzięku ani też blasku,
aby na Niego popatrzeć,
ani wyglądu, by się nam podobał.
3 Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi,
Mąż boleści, oswojony z cierpieniem,
jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa,
wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
(Iz 53, 2-3)
 

Wyrażenia „pęd” i „korzeń” przypominają 11, 1, gdzie (por. Am 9, 11; Mi 5, 1) oznaczają stan upadku dynastii dawidowej, jednak nie absolutny, skoro korzeń jest w stanie wypuścić odrośl. „Ziemia sucha” nie zapewnia normal­nie roślinie żadnych perspektyw roz­wojowych. Podobnie w Słudze i wokół niego nie było nic, co by wróżyło mu wzrastanie, nie mówiąc już o owoco­waniu. Jeżeli przekład „Jego” w w. 2a o Bogu jest słuszny, wypowiedzia­na jest myśl, że rozwijał się on przed Bogiem jedynie, z wyłączeniem wszelkich zwykłych czynników ludzkich. Sam jego wygląd zewnętrzny był podobny: nie było w nim nic godnego uwagi, co zapowiadałoby pod jakimkolwiek względem przyszłą wielkość. Wygląd zewnętrzny w mniemaniu starożytnych Semitów był związany z odgrywaną później przez danego człowieka rolą (por. Rdz 39, 6b; 1 Sm 9,2; 16, 18) i z przedstawieniem jego osiągnięć. Nie należy zaś rozu­mieć tych określeń wyłącznie w sen­sie przenośnym, zwłaszcza że chodzi o spojrzenie mówiących, które opiera­ło się na kryteriach czysto ludzkich.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura