58 obserwujących
641 notek
797k odsłon
685 odsłon

Skóra za skórę, kość i ciało-straszny zakład Szatana z Jahwe

Wykop Skomentuj5

1 Pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stawić się przed Panem, poszedł i szatan z nimi, by stanąć przed Panem. 2 I rzekł Pan do szatana: "Skąd przychodzisz?" Szatan odpowiedział Panu: "Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej". 3 Rzekł Pan szatanowi: "Zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by był tak prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający zła jak on. Jeszcze trwa w swej prawości, choć mnie nakłoniłeś do zrujnowania go, na próżno". (Hb 2, 1-3)

 

Jeśli ta wzmianka nie jest glosą, można by wnioskować, że Sza­tan tym razem „stawił się” przed Jah­we w ściśle określonym celu, a miano­wicie w związku z umową, jaką za­warł z Jahwe co do wypróbowania doskonałości Hioba.

Początek rozmo­wy Jahwe z Szatanem (w. 2) jest taki sam jak poprzednio (por. 1, 7), podob­nie jak i pytanie, w którym Jahwe po raz drugi w identyczny sposób wylicza zalety Hioba (w. 3; por. 1, 8 oraz 1. 1).

Jednakże tu z tym pytaniem łączy się wyrzut Jahwe pod adresem Szatana. Ten wyrzut jest charakterystyczny o tyle. że mieści się w nim aluzja do zależności cierpień od winy. Jahwe, zaznaczając, że Hiob mimo doznanej krzywdy trwa nadal w swej doskonałości, chlubi się taką postawą swego „sługi”, a równocześnie stwierdza, że Szatan nie miał racji.

Ponadto z dal­szych słów wynika, że nie Jahwe jest odpowiedzialny za to, co spotkało Hio­ba, ale Szatan; on to bowiem „podmówił” Jahwe przeciwko Hiobowi, wsku­tek czego Jahwe „utrapił” Hioba „bez powodu” (hebr. hinnani, dosł.: „za dar­mo”; por. 1, 9: „bezinteresownie”). Otóż te właśnie słowa są niezmiernie ważne zarówno dla myśli przewodniej prologu, jak i dla podstawowego te­matu księgi. Jak bowiem wynika z prologu, cierpienia zesłane na tak bo­gobojnego człowieka jak Hiob mogły być tylko próbą jego doskonałości. Gdyby zatem Hiob był obarczony grzechami, jego cierpienia miałyby powód: byłyby karą za te grzechy.

 

4 Na to szatan odpowiedział Panu: "Skóra za skórę. Wszystko, co człowiek posiada, odda za swoje życie. 5 Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył". 6 I rzekł Pan do szatana: "Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!" (Hb 2, 4-6)

 

Ani próba, ani słowa Jahwe nie przekonały Szatana o wartości cnoty Hioba, toteż nie daje on za wygraną i proponuje Bogu poddanie Hioba no­wej, jeszcze cięższej próbie (ww. 4-5). Rodzaj tej próby został najpierw okre­ślony obrazowo, a przy tym w formie jakby jakiegoś powiedzenia przysło­wiowego: „Skóra za skórę”. To za­gadkowe powiedzenie, które egzegeci próbowali różnie wytłumaczyć, zostało wyjaśnione w bezpośrednio następujących po nim słowach: „człowiek odda wszystko, co posiada, dla [ocalenia] swego życia”,, a ściślej — według TH — „w zamian za życie swoje”. Zasadnicze znaczenie dla zrozumienia tego wiersza ma wy­rażenie „w zamian za” (hebr. bead),które w obu wypadkach określa sto­sunek dwóch porównywanych z sobą rzeczy co do ich wartości.

W drugim wypadku zostały z sobą porównane dwie różne wartości: mniejsza (wszy­stko, co człowiek posiada) z większą (życie człowieka). Natomiast w pierw­szym wypadku („skóra za skórę”) cho­dziłoby o porównanie dwóch rzeczy mających tę samą wartość. Otóż, jak można wnioskować z ponownej pro­pozycji Szatana (por. w. 5), byłyby to: próba, jakiej Hiob został poddany, a zdrugiej strony — wynik tej próby. Ponieważ próba była, zdaniem Szata­na, „powierzchowna” („skóra”?), więc i jej wynik nie może być sprawdzia­nem bogobojności Hioba; słowem, ja­ka próba, taki wynik. Prawdopodob­nie w tym należałoby szukać wyjaś­nienia myśli zawartej w owych zagad­kowych słowach: „skóra za skórę”.

Szatan, nie przekonany więc o war­tości cnoty Hioba, proponuje nową, cięższą próbę: niechaj Jahwe „dotknie” tym razem „kości i ciała” Hioba (w. 5). Poprzednio (1, 11) czasownik „do­tknąć” odnosił się do dzieci i do ma­jątku Hioba, tu zaś dotyczy jego „kości i ciała”, czyli bezpośrednio samej jego osoby. Tak bowiem trzeba rozumieć te dwa ostatnie wyrazy, z których każdy może oznaczać całego człowieka, a także ciało człowieka (por. Iz 58, 11; 66. 14; Jr 20, 9; 23, 9). Jeśli więc tu występują razem, to prawdopodobnie dlatego, że „kości” uważano za coś istotnego w człowieku, niemal za jego osobowość.

Jahwe, godząc się na taką propo­zycję Szatana, oddaje Hioba w jego moc, z tym jednak, że Szatan „zacho­wa” życie Hioba (w. 6). To zastrzeże­nie jest zrozumiałe (bo życie człowieka jest w mocy tylko Boga), ale równo­cześnie wydaje się dziwne o tyle, że gdyby Szatan w ogóle zamierzał uśmiercić Hioba, próba jego doskonałości nie miałaby wykończenia i przy­spieszyłaby fiasko Szatana.

 

7 Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy. 8 [Hiob] wziął więc skorupę, by się nią drapać siedząc na gnoju. 9 Rzekła mu żona: "Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!" 10 Hiob jej odpowiedział: "Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?" W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami. (Hb 2, 7-10)

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura