1 obserwujący
78 notek
82k odsłony
1650 odsłon

Upadek Berlina - Wielka ewakuacja

Wykop Skomentuj33

Pod koniec stycznia 1945 roku władze Berlina wydały zarządzenie o przygotowaniu dodatkowych 20 tys. łóżek szpitalnych. Nawet jeśli udałoby się to osiągnąć, to same łóżka niewiele znaczyły, jeśli brakowało lekarzy i pielęgniarek, którzy mogliby zajmować się chorymi i rannymi, którzy by te łóżka zajmowali. Personel szpitali był tak przeciążony obowiązkami, że pacjenci musieli radzić sobie na własną rękę z dotarciem do schronów przeciwlotniczych podczas bombardowań. Było oczywiste, że dalsze ofiary nie mają sensu, ponieważ wojna została już przegrana. Mimo to nastroje w stolicy nie były rewolucyjne, jak to miało miejsce w 1918 roku. Władza nazistowska nie musiała obawiać się buntu własnego narodu, przynajmniej tak długo jak zapewniała wystarczające ilości jedzenia. Żartowano, że walki nie ustaną dopóki Göring nie zmieści się w spodnie Goebbelsa.

Buntu obawiano się natomiast na Górnym Śląsku, gdzie do pracy przymusowej wywieziono 300 tys. Polaków i obywateli Związku Sowieckiego. Niemcy nie chcieli zrezygnować z tych więźniów, więc zorganizowano ich „ewakuację” w głąb Rzeszy. Często oznaczało to wielokilometrowe marsze wynędzniałych ludzi, ze szmatami zamiast butów obwiązanymi wokół stóp. Brytyjski jeniec Robert Kee wspominał po wojnie, jak był świadkiem pobicia Rosjanina z takiej jenieckiej kolumny, którego jedynym przewinieniem było schylenie się po papierosy rzucone mu przez prowadzonych obok Brytyjczyków. Niemcy traktowali jeńców z Europy wschodniej brutalniej niż tych walczących po stronie aliantów zachodnich.

Były dni, kiedy sowieckie czołgi pokonywały 60-70 kilometrów. Nawet nie dni tylko noce, przez co nie narażały się na kontratak wroga. Tak więc raporty przekazywane przez dowódców wieczorem, były opracowywane w sztabie generalnym i przedstawiane Hitlerowi dopiero po południu następnego dnia, gdyż Führer prowadził nocny tryb życia. Biorąc pod uwagę wielogodzinne konferencje z jego udziałem, po których wydawał rozkazy poszczególnym dywizjom, zdarzało się, że dowódcy frontowi musieli czekać na rozkazy przez 24 godziny. 1. Front Ukraiński marszałka Koniewa zaskoczył Niemców okupujących Kraków, przez co stolica Generalnego Gubernatorstwa ocalała, w przeciwieństwie do Warszawy. Jednak błyskawiczne postępy Armii Czerwonej powodowały też problemy – Sowieci mieli do wyłapania kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Wehrmachtu, którzy zostali na jej tyłach i próbowali desperacko przebić się na zachód, żeby skapitulować przed aliantami zachodnimi. Tak właśnie postąpił gen. Walther Nehring, który ze swoim XXIV Korpusem Pancernym zdołał przedostać się do Rzeszy poruszając się pomiędzy armiami Koniewa i Żukowa. 21 stycznia Nehring zdołał połączyć się z korpusem pancernym gen. von Sauckena. Wspólnymi siłami, w ciągu sześciu dni, zostawiając za sobą zużyte pojazdy, żołnierze obydwu korpusów wycofali się za Odrę.

Uciekali nie tylko żołnierze, ale również cywile. Głównie kobiety z dziećmi, ponieważ każdy w miarę sprawny mężczyzna został powołany do obrony III Rzeszy z bronią w ręku. Zamożniejsi poruszali się wozami do przewozu siana lub furmankami, często ciągniętymi przez woły - reszta na piechotę. Samochodami cywile nie dysponowali, gdyż zostały one wcześniej zarekwirowane przez Wehrmacht. Największym zmartwieniem było znalezienie jakiegoś schronienia w czasie długich nocy, kiedy temperatura spadała do minus 30º Celsjusza. Byli też tacy, którym udało dostać się na pociąg – trudno jednak powiedzieć, czy podróżowali w lepszych warunkach. Pociągi były przeładowane, co nie pozwalało zabrać ze sobą dużego bagażu. Podróż w takich warunkach była znacznie dłuższa niż zwykle. Pociąg z Wrocławia do Berlina pokonywał trasę w 21 godzin. Nie było w nim miejsca dla chorych i niedołężnych którym zostawiano granat, by mogli go użyć przeciwko sobie lub nadchodzącym Sowietom. Jedną z uciekających była siostra Ewy Braun Ilse. Po przybyciu do stolicy została zabrana z dworca samochodem i przewieziona do hotelu Adlon, gdzie czekała już na nią siostra. Rozmowa między dwiema kobietami miała nieprzyjemny dla nich przebieg. Ilse opowiadała o swoich przeżyciach z ewakuowanego Wrocławia. Posunęła się nawet do stwierdzenia, że to Hitler ponosi odpowiedzialność za cierpienia narodu niemieckiego. Według Ewy za takie słowa powinna zostać postawiona pod ścianą i rozstrzelana.

Według obliczeń władz Berlina w stronę stolicy III Rzeszy zmierzały 4 miliony uchodźców. Były to optymistyczne szacunki, ponieważ pod koniec stycznia do Berlina przybywało dziennie od 40 tys. do 50 tys. ludzi – głównie pociągami. Nie tylko w stolicy nie potrafiono obliczyć dla ilu ludzi będzie potrzebne zakwaterowanie. Także władze Gdańska 8 lutego utrzymywały, że należy spodziewać się około 400 tys. uchodźców. Ale dwa dni później zdano sobie sprawę, że ta liczba została już przekroczona. Problemem było nie tylko zakwaterowanie, ale wyżywienie takiej masy ludzi. Na obrzeżach Gdańska znajdowały się magazyny z żywnością, które jednak były plądrowane przez żołnierzy Wehrmachtu. Jedyną nadzieją na ocalenie była dalsza ucieczka na zachód.

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura