Ojczyzna ma kwaśna
"Błogosławionyś, Boże, co darzysz boleścią,
Za którą odpuszczone będą nasze grzechy
I która jest najczystszą, najwznioślejszą treścią,
Co gotuje silnego na łono uciechy!
Wiem, Panie - bez Poety Ty byś nigdy nie siadł
Między tymi, co ujrzą nasze wrześniowe wybory;
Wiem, że będzie przypuszczony atak, by nie było biesiad,
Powleczony Krzyż, na Naród, do Tronu podchody.
Wiem, że ból - klucz jedyny, by wejść w twoje szranki,
- Nie strawi go kał ziemi ani piekieł kwasy -
I że trzeba, chcąc upleść mistyczne te wianki,
Zestawić wszystkie partyje oraz wszystkie czasy.
Nawet dawnej Patrii stracone przepychy,
Dziwne kruszce nieznane, morza skarb jaskrawy,
Twoją sądzony dłonią - jeszcze jest za lichy
Dla tego diademu kosztownej oprawy.
Będzie bowiem kowany w krwawym polskim złocie
Czerpanym w świętym domu pierwotnych promieni,
Któremu oczy ludzkie, mimo blasków krocie,
Są li tylko zwierciadłem smutnym, pełnym cieni.
305
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze