P.O. druha Ewa (w skrócie Kopacz) zebrała Tęgie Mózgi ( w skrócie Zuchy) by opowiedzieć sobie, co w zasadzie poszło nie tak z wyborami druha Bronisława na drużynowego naszego. Mieli odpowiedzieć na dręczące wszystkich harcerzy pytanie – Łaj? Łaj wygrał ten młodzieniaszek druh Duda, za którym czai się przecież niedobry harcmistrz Kaczyński, postrach łagodnych i kochających.
Zuchy pod dyktando P.O. druha Kopacz, ustaliły, co następuje:
- Wcale nie popierali druha Bronisława, bo on tego nie chciał, więc oczywistym jest, że sam sobie przegrał, a nie drużyna pod wodzą P.O. druha Ewy.
- Bronisława zasadniczo nie znają i nie bardzo pamiętają skąd wziął się w znajomych na Facebooku – na wszelki wypadek go z listy znajomych usuną
- Wygrana druha Dudy w ogóle ich nie obchodzi, bo jak wynika z powyższego ich drużyna w zawodach nie brała udziału, gdyż ponieważ ciężko trenuje przed jesienną spartakiadą drużynową
- Oj tam, oj tam
Na tym zebranie zakończono, Zuchy rozbiegły się po mediach zakomunikować, że od niedzieli wszyscy głęboko się myliśmy podejrzewając że P.O. druha Kopacz poniosła jakąś porażkę. Drużyna zasnęłą w poczuciu wygrania kolejnej ciężkiej batalii z wrogimi mediami. Przez sen mówili – dziś pokonaliśmy media przypisujące nam przegraną Bronisława, wywaliliśmy go ze znajomych na Facebooku – po cóż nam jego 8 mln lajków? Jesteśmy mocni, jesteśmy silni, nas nie dogoniat – wygramy jesienną spartakiadę!!!
Oczywiście, Drogi Czytelniku, wiesz że wszelkie podobieństwa itp, itd są nieuzasadnione. Podobnie jak powyższy tekst.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)