43 obserwujących
1406 notek
822k odsłony
57 odsłon

Pokolenie szczególnego przeznaczenia – Mój punkt widzenia po EFNI 2015

Wykop Skomentuj1

Liberté! Numer XXII

Ariel Fecyk

Ten tekst początkowo wydawał mi się banalny i demagogiczny – pewnie dla wielu taki będzie. Jednak są rzeczy, pozornie oczywiste, które muszą jeszcze zostać uświadomione. Konieczność ich wyartykułowania dotarła do mnie w czasie Debaty Otwarcia Europejskiego Forum Nowych Idei pod hasłem „Europa wobec rosnących nierówności społecznych, radykalizmów i zagrożeń geopolitycznych”. Dla mnie stała się ona debatą pokoleń.

Co mam na myśli? Konieczność pokoleniowej zmiany zarówno w polityce krajowej, jak i europejskiej. Zmiany, która zachowa w Europie jedność, a Polsce pozwoli utrzymać ciągły wzrost. Nie chodzi tu o banalny slogan, regularnie powtarzany przez liderów różnych obozów podczas kolejnych kampanii wyborczych, o bezsensowne odmładzanie początkowych miejsc na listach czy zdjęcia na tle młodych działaczy ubranych w barwy kampanii. Chodzi tu o młode pokolenie, niosące na sztandarze nową odmianę kapitalizmu i liberalnej demokracji, zmodernizowane o wnioski, jakich dostarczył nam kryzys ekonomiczny i jakie przynosi nam obecnie trwający kryzys migracyjny. Pokolenie, które potrafi zważyć idee wolności z racjonalnym osądem rzeczywistości. Chodzi o nas, pokolenie trzydziestoparolatków. Wykształconych i wychowanych w wolnej Polsce. Wyposażonych w szacunek, ale pozbawionych sentymentów do zmian, których dokonywaliśmy jako społeczność w ostatnich 25 latach. Uzbrojonych w wiedzę i zdolnych do chłodnej oceny stanu Polski dnia dzisiejszego. Pokolenie, któremu adwersarze w debacie publicznej nie mogą wyrzucać, że jest beneficjentem…

Myślę tak, bo jestem przekonany, że twórcy obecnej rzeczywistości stracili już zdolność oceny dokonanej zmiany i wyznaczania dalszych celów. Celów rozmytych, nie tak konkretnych, jak przystąpienie do Unii Europejskiej czy wcześniej NATO. To naturalny mechanizm psychologiczny i pewnie za kilkanaście albo kilkadziesiąt lat ktoś napisze tak o mnie i moim pokoleniu. Kiedy jesteśmy twórcami i świadkami dużej zmiany – przekształcania gospodarki centralnie planowanej w wolny rynek, a społeczeństwa pozbawionego inicjatywy w społeczeństwo obywatelskie – skala jest tak duża, że siedzimy, patrzymy na tę zmianę i słusznie jesteśmy z niej dumni. Niestety, czas biegnie dalej, pojawiają się nowe wyzwania, kryzysy i nie można dalej być zadowolonym z dokonanych zmian, nawet jeżeli to zadowolenie jest słuszne i uprawnione.

Twórcom obecnej rzeczywistości też trudno zrozumieć żądzę postępu młodego pokolenia, bo przecież postęp był już ogromny. Zadają pytanie: „Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?”. Z odpowiedzią przychodzi Leszek Jażdżewski na początku swojej wypowiedzi podczas Debaty Otwarcia EFNI. Parafrazując jego słowa – pokolenie to jest wściekłe, bo to ono będzie spłacało powstały dług. Dług, którego nie uważa za swój. Game is over. By obronić liberalną demokrację i kapitalizm, musimy wyciągnąć wnioski.

W tym miejscu wkracza pokolenie „specjalnego przeznaczenia”. To nasze pokolenie po 25 latach stoi przed możliwością dokonania kolejnego przełomu. Wyjścia są dwa. Jeśli prześpimy tę szansę, to do głosu dojdzie, coraz bardziej radykalizująca się, skrajnie prawa strona, biorąca na sztandar interes narodowy, bądź skrajnie lewa z ideami marksizmu. To stwierdzenie dotyczy już całej Europy, nie tylko Polski. Drugie wyjście to pokolenie „specjalnego przeznaczenia” w natarciu, budujące poczucie podmiotowości w przeciętnym Kowalskim poprzez dopuszczanie go do procesu decyzyjnego, wpływające na sposób redystrybuowania dóbr, uwzględniając możliwość istnienia słabszych jednostek w kapitalistycznym ładzie. Pokolenie nie tylko dostrzegające, że wzrostu gospodarczego Polski nie możemy wiecznie budować, opierając się na fakcie, że jesteśmy tym biedniejszym bratem, lecz także gotowe zaryzykować i przestawić główną determinantę wzrostu z taniej siły roboczej na mityczną innowacyjność. Przekonane, że poczucie zadowolenia z jakości państwa przejawia się w zadowoleniu przeciętnego obywatela z jakości jego usług publicznych.

Dlaczego akurat te zadania uważam za klucz do sukcesu pokolenia „specjalnego przeznaczenia”?

Koniec ze wzrostem opartym na taniej sile roboczej

Ktoś zapytał mnie kiedyś, czy uważam, że korzystne w dłuższej perspektywie może być opieranie swojej atrakcyjności na byciu biednym. Nie trzeba się nad tym zastanawiać, odpowiedź jest prosta: „Nie”. Dlaczego? Być może, gdy staniemy na ulicy, otrzymamy jałmużnę, co nie będzie kosztować wiele wysiłku, jałmużna ta nie pozwoli jednak na rozwijanie własnych walorów. Podobnie jest z Polską i jej fundamentem wzrostu gospodarczego. Wzrostem dotąd zasługującym na pochwałę i podziw, bo przecież jako jedyni zachowaliśmy nieustanny wzrost nawet w okresie kryzysu ekonomicznego. Jednak w moim przekonaniu nadchodzi kres tej siły napędowej i jeżeli nie zmienimy podstaw wzrostu, wcześniej czy później czeka nas recesja.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale