"Taksówkarz" wykonał zlecenie, tak jak wykonać powinien. To miał być mord polityczny - brutalny.
To było opłacone, "sondażowe" morderstwo na zlecenie, by zobaczyć reakcję społeczną i przećwiczyć manipulację medialną doprowadzając do ogólnego hasła "sami sobie winni". Jeżeli uda się zmanipulować opinię społeczną tak, że winny będzie poszkodowany to kolejny mord dosięgnie już "celu".
Jedyny błąd w realizacji zadania to dobór osoby "taksówkarza". Niechcący ukazano jak wygląda statystyczny zwolennik PO /podkulonych ogonów/ czy przeciwnik krzyża. "Wykształcony" w posługiwaniu się bronią, 62 letni "młodzieniec" z "dużego miasta" pod Czestochową.
Ryszard C. = statystyczny elektorat PO.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)