Na blogu Kataryny toczy się dyskusja na temat czy należy jej się od "Dziennika" wierszówka za opublikowany post z Salonu24 o Palikocie, czy nie.
Moim zdaniem Kataryna pójdzie w ślady Michała Kamińskiego, który odmówił przyjęcia 5.000 zł darowizny na kampanię wyborczą od Palikota. Moim zdaniem Kataryna źle postąpi, jesli odmówi, ponieważ za pracę należy się wynagrodzenie, a np. artyści otrzymują tantiema za wykorzystywanie ich utworów, więc czemu Kataryna miała by odmówić pieniędzy z "Dziennika"?
Istniały wątpliwości, czy "Dziennik" miał prawo przedrukować Katarynę. Wątpliwości te, jak także co do należnego Katarynie wynagrodzenia od "Dziennika" rozwiał Piotr Gabriel:

Nie mogę osobiście pogratulować Katarynie nieświadomego debiutu w "Dzienniku", ponieważ Kataryna mnie zbanowała właśnie za komentarz do feralnego tekstu o Palikocie. Zadaję chyba za trudne, albo niewłaściwe pytania, które stawiają właścicielkę bloga w kłopotliwej sytuacji, albo wynajdują widoczną dziurę w notce. Kto chce dziurawe notki?

Kataryna obiecuje, że mogę zostać odblokowany, ale z dwóch powodów do tego nie dojdzie:
- poniżej zamieszczona uwaga porządkowa nie podaje prawdziwych powodów usuwania komentarzy i blokowania komentarzy.
- nie podpisałem lojalki, którą mam wysłać mailem, bo nie otrzymałem jeszcze jej treści.

Nie mniej gratuluję Katarynie zasłużonego debiutu w Dzienniku i pierwszego honorarium!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)