Unidentified Flying Object*1
Zwykle kojarzy się ze spodkiem, zapewne od słynnego słuchowiska radiowego Wojny Światów w reżyserii Orsona Wellsa. Jeden wieczór wstrząsnął Ameryką poprzez proste zabiegi, jak symulacja metalicznego odkręcania kopuły latającego spodka, którą udawała nakrętka słoika odkręcana w muszli klozetowej, w której znajdował się mikrofon.
Lata później spodek wybudowano w Katowicach, chyba na Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie, kiedy reprezentacja Polski dołożyła Ruskim 6:4 w meczu otwarcia. Było to dokonanie nie z tej Ziemi. Zamiast naszych musieli grać kosmici.
Często słyszymy, że już lada dzień jakaś armia odtajni dokumenty dotyczące spotkań pilotów samolotów bojowych z dziwnymi obiektami latającymi, które nagle się pojawiły, by po chwili oddalić się z nieznaną na Ziemi prędkością.
Jak na razie nikt nie dowiódł, że UFO istnieje, albo że nie istnieje. No może poza Stevenem Spielbergiem w Bliskich Spotkaniach III Stopnia, bo James Cameron w The Abyss, czy Brain de Palma w Mission to Mars stworzyli fantastykę.
Kevin Spacey udowodnił, że extraterrestrials istnieją, a jego film K-Pax należy do jednych z moich ulubionych. Jednakże, kiedy chcę się trochę pośmiać włączam MIB.

zdjęcie wykonane 08.07.2009 godz. 21:08, ISO=500, focal=85mm*1,6 F/13, 1/15s, tryb: Manual, metering: Pattern.
Niektórzy wiedzą gdzie wylądował statek ze zdjęcia powyżej i czy włączył procedurę startu. Czy ktoś zgadnie z którego miejsca zostało wykonane zdjęcie? Stawiam dobre piwo.
*1 mayday wypatrzyła literówkę



Komentarze
Pokaż komentarze (41)