Jak wszystkim wiadomo w powtórnym referendum Irlandia poparła ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego.
Jak wszystkim wiadomo polski parlament dawno temu ratyfikował wynegocjowany przez Lecha i Jarosława Kaczyńskich Traktat, ale pan prezydent Lech Kaczyński nie podpisał domkumentu zasłaniając się wynikami pierwszego referendum w Irlandii, jakby uważał, że Polska to druga Irlandia powiązana jakąś unią z właściwą Irlandią. Nie mniej wszyscy słyszeliśmy pana Prezydenta, który solennie obiecywał, że Traktat podpisze, jak tylko Irlandia opowie się za Traktatem w referendum.
Stało się – przeszkoda zniknęła, ale czy nie pojawią się nowe?
Jak wszystkim wiadomo pan prezydent odmawia, albo ociąga się z podpisaniem wielu ustaw - może brakuje mu do tego dobrego pióra?
Ogłaszam więc zbiórkę na pióro dla prezydenta i bynajmniej nie zamierzam w żaden sposób być powiernikiem pieniędzy z trzech powodów - nie jestem Stowarzyszenie Blogmedia, po drugie gdybym zbierał i w imieniu światłych blogerów zakupił pióro, pan prezydent od nas pióra z wygrawerowaną dedykacją pióro lizbońskie nie przyjmie.
Trzecim powodem jest, że panu prezydentowi nie wypada proponować, by podpisał Traktat jakimś Parkerem, Shaefferem, czy Watermanem, albo jeszcze tańszym Pelicanem. Ten ostatni może być dodatkowo źle przyjęty. Myślę, że odpowiednie pióro to Mont Blanc seria Chopin, z tym że jest jeden problem. Mont Blanc jest "made in Germany". Czyżby więc Bic, albo bicopodobny "Made in China" pozostawał? Oba wybory nie dobre, bo w Chinach łamią prawa człowieka, a Niemcy to Erika Steinbach.
Czyżby więc przeszkody natury technicznej uniemożliwiły podpisanie Traktatu?
Zamiast zbiórki proponuję dobrowolne wpłaty wprost na konto Kancelarii Prezydenta z dopiskiem pióro lizbońskie
A może zamiast zbiórki, wystarczy zwykłe kacze lub gęsie pióro...?
A może nie wystarczy, bo dane nam jakiś czas temu słowo przestanie obowiązywać w świetle niskich szans pana prezydenta na reelekcję?
Komentarze
Pokaż komentarze (44)