W dniu dzisiejszym zmarła na atak serca matka byłego Ministra Sportu Mirosława Drzewieckiego. Serce nie wytrzymało podłości, jakie padały w mediach pod adresem syna. Drzewieckiemu nic nie zarzucano oprócz tego, że źle wypadł na konferencji prasowej przed dziennikarzami. Żaden z dziennikarzy i atakujących blogerów nie wziął pod uwagę, że Drzewiecki zjawił się na konferencji niemal z marszu po przylocie z USA, będąc w jet lagu.
254
BLOG
Czytając tę przykrą wiadomość, pomyślałem co by się stało z sercem moich rodziców, kiedy bydło medialne rzuciłoby się na mnie, by mnie stratować dla sensacji, dla zabawy? W przypadku Drzewieckiego to nie bydło - pomyślałem, to hieny i sępy krążące wokół jeszcze żywej ofiary. To pogoń za sensacją, wyolbrzymianie sprawy, jakby była sprawą korupcyjną, a taką nie jest, to informacje i komentarze wybiegające daleko poza rzeczywiste fakty, prawdę, przyzwoitość
To zrobili oni – pomyślałem.
Niektórych mógłbym wskazać palcem.
Kim są oni? A może czym oni są?
**********************************************************************************
Dop. godz. 21:40
Dyskutanci - cierpliwości, jak odszukam wkleję w poście zdjęcie ministra Mirosława Drzewieckiego, które mu zrobiłem w zeszłym roku.
Łączę się z nim i jego rodziną w bólu.


Komentarze
Pokaż komentarze (68)