Wysłuchałem wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego podczas urodzin Salonu24. Bardziej trafnym stwierdzeniem będzie, że starałem się wysłuchać. Było cokolwiek słychać tak dlugo, jak pytania zadawała opcja propisowska, a kiedy pytał Toyah recetującym głosem rodem z akademii pierwszomajowej, odpowiedź pana Prezesa była wyśmienicie słyszalna, jakby sobie wcześniej scenariusz napisali.
Punkt krytyczny wystąpił, kiedy pytanie zadał bloger, który przedstawił się jako przeciwnik opcji politycznej pana Prezesa. Był szum. Zagłuszali jak kiedyś Wolną Europę, mimo że pan Prezes jest eurofobem. Później jakość głosu się poprawiła, ale nie było wiadomo na czyje i jakie pytanie odpowiada pan Prezes.
Słuchając wypowiedzi Prezesa PiS odniosłem wrażenie, że scenariusz przewidywał w 90% pytania od blogerów PiS. Było to nudne, jak zajadanie się czekoladą posmarowaną miodem. Pan Prezes mówił znane już wcześniej frazesy i swoje znane słowne zagrywnki: "używając pańskiego języka, choć można się oczywiście z takim językiem nie zgodzić" , "jeżeli tak pan stawia sprawę", itp.
Potem znowu nic nie było słychać. Najwyraźniej pan Prezes nie potrafił udzielić odpowiedzi. Było za to widać miny i gestykulacje Prezesa.
Dziś obserwując SG i komentarze można odnieść wrażenie, że urodziny Salonu24 zostały zdominowane przez zagubione "prawactwo", które "ku pokrzepieniu [pisowskich] serc" potrzebowało zewrzeć szyki.
Jedynym akcentem neutralnym był występ Sosenki i Pani Łyżeczki z ich książką, która muszę zamówić w księgarni internetowej. Ale to było w innej części nagrania z urodzin.
Na koniec zastanawiam się, czy będą stenogramy z nagrania Jarosława Kaczyńskiego? Pytanie chyba do Igora Janke, czy Rzepa ma jeszcze dostęp do przecieków.
ps
Było to oczywiście salonowe pisolizanie
pps
dowiedziałem się, że pan Kaczyński wie co to jest internet, ale nie wiadomo, czy wie co to są blogi
dowiedziałem się, że pan Kaczyński słyszał w 1990r. o telefonach komórkowych, podczas gdy są tacy, którzy korzystali z nich kilka lat wcześniej, nie mniej miły gość z Kaczyńskiego kiedu dziubkiem spija pianę ze szklanki piwa.
*************
Polityczni.pl zbanowali mój IP, kiedy się wpisałem na portalu pod dwoma filmami: życzenia i Kaczyński u blogerów. Musiałem się restartować, by wpisać drugi komentarz. Ciekawe czemu tak zrobili?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)