Najuczciwska Intelektualnie Blogerka, Kataryna, (54 głosy), w dniu dzisiejszym zwróciła uwagę na wyreżyserowany według niej wywiad Weroniki Marczuk-Pazury w programie „Teraz My” Morozowskiego i Sekielskiego (link na dole postu). Owo wyreżyserowanie miało polegać na usunięciu z nagranego dzień wcześniej programu jednego zdania. Marczuk-Pazura, z uwagi na swoją sytuację procesową i toczące się postępowanie porokuratorskie, wyraziła zgodę uczestniczenia w programie wyłącznie pod warunkiem jego autoryzacji z punktu widzenia sytuacji procesowej. Naszej najlepszej blogerce, jak w zwykle w wykrytych istniejących, a przede wszystkim niesistniejących sytuacjach zatajania prawdy, zaświeciły się oczy i zabłyskała lampka na czerwono, więc napisała krótki post, z treści którego można wysnuć następujące wnioski:
1. Morozowski i Sekielski manipulują programem dla swojej koleżanki;
2. Morozowski i Sekielski tylko swojej koleżance zezwalają na ingerencję w jego treść; Ten drugi wniosek Kataryna postawiła doskonale sobie zdając sprawę z warunku pod jakim Marczuk-Pazura wyraziła zgodę na nagranie. Sekielski i Morozowski musieli wyrazlić zgodę, albo do nagrania by nie doszło, a skoro wyrazili zgodę musieli dotrzymać słowa. Czyżby Kataryna postąpiła inaczej? Czyżby uzgodniła, a potem niedotyrzymała słowa?
Kataryna kończy swój nudny post, opierający się na kaczystowskiej spiskowej teorii dziejów, zapytaniem co takiego ważnego miała powiedzieć Pazura, że warto było ją tak obsłużyć?
Odpowiem Katarynie, choć jest osobą inteligentną i najuczciwszą intelektualnie blogerką, która swoim postem jak przystało na najuczciwszą blogerkę niemalże insynuuje, że Weronika Marczuk-Pazura wyznała winę, uderzyła się w piersi i publicznie prosiła o wybaczenie, lub tylko przyparta do muru przyznała, że na 90% ustawiła publiczną licytację, a następnie wybłagała u prowadzących program by wycięli fragment, kiedy wykrzykuje do kamery "mea culpa".
Nic z tych rzeczy, Weronika Marczuk-Pazura wypowiedziała zdanie na temat działań "Tomków z CBA", które na tym etapie objętego tajemnicą postępowania prokuratorskiego narażało ją na odpowiedzialność karną, bowiem do czasu złożenia w sądzie aktu oskarżenia, ujawnianie informacji na temat prowadzonego postępowania zagrożone jest karą pozbawienia wolności.
Dlaczego Najuczciwsza Intelektualnie Blogerka Roku 2009 o tym nie napisała, jako o najprawdopodobniejszym powodzie, lecz grzęzła w chore domysły na pograniczu insynuacji, tego nie wie nikt.
Może ona sama się wypowie, co jej po głowie jeszcze chodzi?
Może Talibowie lądujący helikopterami w Klewkach, aby zająć PGR kiedyś zarządzany przez Leppera?
Zgadzam się z Kataryną w jednym - jej post to obciach. Wyraz obciachowego myślenia, braku rzetelności, i z mojego punktu widzenia wątpliwej uczciwości intelektualnej, a może nawet złej woli?
Kataryna o "Teraz My" kataryna.salon24.pl/133035,prawnik-pazury-redagowal-teraz-my


Komentarze
Pokaż komentarze (98)