Pan Aleksander Ścios, którego teksty mają monopol na okupowanie Strony Głównej w niespończoność, poczuł się dotknięty, iż jego tekst z pismem Antoniego Macierewicza został zdjęty ze Strony Głównej. W oburzeniu napisał kolejny post, pomawiający urzędników rządu Donalda Tuska, że są przestępcami, do którego dołączył print screen pisma Macierewicza. Większość "prawicowych" blogerów poczuła się urażona i zdjęcie postu ze Strony Głównej odebrała jako potwarz dla całej polskiej "prawicy". Klony notki Pana Aleksandra Ściosa pączkują na innych blogach, niczym wynik ciąży wielojajecznej.
Zadałem Panu Aleksandrowi Ściosowi, bądź co bądź 3-mu Najuczciwszemu Intelektualnie blogerowi Salonu24 wg ankiety Krzesimira, 3 pytania:

Otrzymałem trzy wyczerpujące odpowiedzi oraz krótkie pouczenie:

Po lekturze odpowiedzi, na myśl przyszła mi treść SMSa, który wysłał Kwiatkowski do Czarzastego.
Panu Aleksandrowi Ściosowi wyjaśniam, że jako człowieka go szanuję, natomiast nie znam jako historyka lub filozofa, a po jego wypowiedziach mogę mieć w tym zakresie pewne przemyślenia natury etycznej. Nie pomawiam go jednakże o brak etyki, tak jak on pomawia urzędników rządu, że są przestępcami (prawdopodobnie nie zna znaczenia tego słowa)
Link do oryginału na blogu Pana Aleksandra Ściosa: cogito.salon24.pl/134515,w-interesie-wsi-tekst-zdjety-przez-administracje-s24


Komentarze
Pokaż komentarze (20)