Najpierw pewnie był Wielki Mur Chiński, długi na ponad 4 tys. km, który podobno widać z kosmosu.
Następnie zapadła od Szczecina aż po Triest churchillowska Żelazna Kurtyna, która poszła częściowo na złom, a częściowo przesunęła się na wschód.
Później Erich Honecker odgrodził murem swoją część Berlina od nieswojej. Niemcy z narażeniem życia forsowali Mur Berliński, by się dostać tam gdzie lądowali Polacy, zamawiając kurs na Tempelhof. Na gruzach Muru Berlińskiego Radek Sikorski zbliżył się do Anne Applebaum.
W międzyczasie były A mury runą, runą, runą... oraz skok przez słynny płot.
Najlepiej na murze, oczywiście finansowo wyszli Pink Floydzi, którzy styropianowymi ścianami ponownie wypromowali wcześniej wydany album dwupłytowy The Wall.
Jak już słuchać muzyki, to w stereo.
Another Brick In The Wall
Plik ma 16MB, więc przy wolnym łączu może trzeba ściągnąć na dysk. Clip z sieci, czyli mojego konta na UT
Link do ściągalnego pliku: www.box.net/shared/zvz3b14qrx




Komentarze
Pokaż komentarze (15)