Kto dobrze, a kto źle zeznaje przed Komisją ds Afery hazardowej?
Jeśli się czyta tytuły i posty, zamieszczone w Salonie24, przytłaczająca liczba wpisuje się w scenariusz: jeśli zeznaje ktoś powiązany z Prawem i Sprawiedliwością – mówi prawdę, bo dlaczego miałby kłamać? Jeśli zeznaje ktoś powiązany z Platformą Obywatelską – kłamie, bo dlaczego miałby mówić prawdę?
Podobnie jest z wszelkimi sondami w Salonie24, z których wynika, że np., Lech Kaczyński powinien wygrać wybory prezydenckie niemalże przez aklamację.Dowodzi to „prawicowości” Salonu24 w liczbie, ponieważ jakościowo nie jest tak wesoło jak ilościowo.
Z tego powodu SG jest głównie okupowana przez posty „prawicowców”, ale rzeczywiste dyskusje odbywają się zarówno pod postami „prawicowców” jak i „nieprawicowców”.
Wracając do pierwszego pytania, Kamiński dobrze zeznaje, bo sercem jest w PiSie, więc mówi esencję prawdy, Cichocki, sercem nie jest w PiSie, więc mówi esencję nieprawdy, a na dodatek się uśmiecha, jak pisze Ufka.
I jak tu z Koleżankami i Kolegami „prawicowcami” poważnie rozmawiać, kiedy z góry mają rozstrzygniętą sprawę? Dlaczego nie dopuszczą do świadomości, że Kamiński to łgarz? Po co? Lepiej słuchać zeznań przez pryzmat apriori przyjętego założenia. Wtedy nic się nie słyszy. Jeśli członkowie Komisji z ramienia PiS w taki sam sposób podchodzą do swojej pracy w Komisji, to gratuluję. Uczciwość i obiektywizm górą, ale nie w PiSie. W PiSie liczą się służby specjalne, podobnie jak to było w PRL-u. Słowo funkcjonariusza SB i CBA na tym samym poziomie wartości dowodowej. Oczywiście zależy przeciwko komu. I tu jest Pi(e)S pogrzebany.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)