Infidel Infidel
116
BLOG

Autor Widmo- Rybitzky (czy głównie Cenckiewicz)?

Infidel Infidel Polityka Obserwuj notkę 10

 

 
Rybitzky- salonowy Autor Widmo

 

 

W sobotę byłem w odpowiedniku "Odeonu". Miałem do wyboru- zaległy Sherlock Holmes lub Ghost Writer. Lepsze miejsca były na Holmesa, w tym w szczególności mój ulubiony ostatni rząd z trzema miejscami po każdej stronie, na których kończą się schodki. Lubię te miejsca, bo można się rozłożyć, a nikt człowiekowi nie siedzi przed oczyma, tudzież porusza się nagle, chrobocze popcornem, itp. Skusił mnie jednakże drugi film, bo zwolniły się na ekranie monitora w rezerwacji cztery miejsca w samym środku sali. Wybrałem takie, aby nie mieć nikogo obok. Jak na psa ogrodnika przystało, mogły dwa z nich kupić obce pojedyńcze osoby. Stały puste.
Jak zwykle do sali wszedłem dobre 10 minut „po rozpoczęciu seansu”, kiedy nadal pokazywali reklamy. Reklamy mnie nudzą. Jest ich nadmiar w telewizji, więc po co nimi wzrok i słuch katować w ciemnym kinie?
 
Nie mam zamiaru pisać recenzji filmu, ponieważ do tego potrzeba kolejnej wizyty w kinie, abym porobił notatki pamięciowe. Moim zdaniem film Polańskiego, oprócz warstwy związanej z wątkiem głównym, zawiera kilka wątków pobocznych, które łączy wspólne słowo-klucz używany w samym filmie- "momoirs" /memuaz/.
W filmie oprócz watku politycznego, ostatnio bardzo modnego związanego z terorystami i metodami rozprawiania się z nimi, współistnieje wątek wspomnień. Chodzi o wspomnienia widza związane z jego wiedzą ogólna, śwatopoglądem, skojarzeniami z aktorami, a także, lub przede wszystkim skojarzeniami z innymi filmami reżysera.
Gdzie się rozpoczyna film? Na początku, gdy amerykański agent w zasadzie załatwia pracę bohaterowi kreowanemu przez Ewana McGregora, tuz po tym jak zwożą pozostawione BMW X5. Następnie pojawia się w swojej roli inny bohater, słynny Q, tym razem specjalista nie od zabójczych gadżetów, lecz od książki i procesu wydawniczego. Dalej trzeba iść na film, bo nikomu nie będę odbierał przyjemności. Dodam jedynie, że po Q pojawia się poprzedni  007, otoczony przez dwie damy a na końcu zupełnie jak w Chinatown - zamiast mnóstwa takich samych Chinczyków maszerujących przez Chinatown, przez ekran przelatuje stos takich samych kartek.
 
Zastanawiałem się, czego nie zrozumiał Rybitzky w filmie. Nie wiem jak wiele, ale przegapił wiele, ponieważ CIA skojarzył wyłącznie, tak jak kojarzy np. WSI, czy KGB, z wywiadem i tajnymi operacjami. Czymże jest lub była CIA (Central Intelligence Agency), że zakres jej obowiązków jest na tyle istotny w filmie?
CIA nie zajmuje się wyłącznie wywiadem i brawurowymi akcjami, bo CIA to nie Mossad, lub KGB, ale o wiele większe ciało, zrzeszające masę innych nieszpiegowskich instytucji, które „przy okazji” mogą prowadzić operacje, nie tyle spiegowskie, co rozpoznawcze. Częścią CIA był Głos Ameryki (także RWE). Jan Nowak Jeziorański był więc agentem CIA.
Sam byłem agentem CIA, ponieważ kiedyś pracowałem dla ich sekcji kulturalnej przez prawie miesiąc, otrzymując wynagrodzenie w studolarówkach.
Rybitzky nie zrozumiał, że szef CIA jest tak silny i niczego nie obawia się, podobnie jak nie obawiał się Mariusz Kamiński z CBA, z tą różnicą, że w przeciwnieństwie do CBA, szef CIA jest kompetenny i apolityczny. Film pokazuje, że CIA może wszystko, a nawet więcej niż CBA (które nie jest odpowiednikiem CIA) - może kupić z pieniędzy podatnika, na sfałszowane dokumenty dom nie w Kazimierzu, a superluksusową rezydencję w stylu modernistycznym z betonu, szkła i stali na Martha’s Vineyard. Może  zamordować, jeśli będzie wymagać tego racja stanu i takiego mordu dokona w ochronie swoich interesów. Amerykańskie siły powietrzne zestrzela każdy samolot, nawet z 400 pasażerami na pokładzie, gdyby miało się okazać, że został opanowany przez terrorystów; w filmie nie dziwi, że CIA chroni a jednocześnie macza palce w zamknięciu ust jednemu z bohaterów – byłemu premierowi Wlk. Brytanii. Bo tak wychodzi taniej.
 
 
Rybitzky nie umie wyjść myślami poza świat podwórka filmów o CIA i nie dopuszcza, a może trafniej to określimy, że powątpiewa, iż CIA mogła w innym, zaprzyjaźnionym kraju, pozyskać do współpracy jako agenta, obywatela tego państwa, pomóc mu wznieść się na najwyższy urząd i kontrolować politykę w żądanym zakresie.. Przecież o podobny mechanizm "prawicowcy" posądzają Lecha Wałęsę, iż SB pozyskała go, jak twierdzą Cenckiewiccz, Gontarczyk, i Zyzak, uczyniła z niego lidera Solidarności, przyznała mu nagrodę Nobla, posadziła przy Okrąglym Stole obok Kaczyńskiego, oraz wybrała na prezydenta.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, obecną Głową Państwa obdarowali nas kosmici – zapewne koledzy Janusza Palikota - sami ludzie nie z tej Ziemi.
 
Wracając do filmu Polańskiego, Polakowi, który od 6 lat może swobodnie poruszać się po świecie, czasem trudno jest zrozumieć i przełożyć na nasze, czym jest organizacja jak CIA. Ta organizacja to nie tylko brawurowe akcje z filmu "Zawód szpieg", luzackie zachowanie łącznika CIA z filmów z Bondem, ale przede wszystkim "intelligence" na poziomie przekazu kulturowego, propagowania amaerykańskiej demokracji, wiedzy o stosunkach w USA. Mam gdzieś cztery książeczki po ok. 100 stron każda wydane sumptem CIA: o nauce, rolnictwie, przemyśle, oraz historii USA, którymi najchętniej obdarowałbym Rybitzky'ego.
 
Recenzję filmu niech napisze ktoś inny, bo ja muszę najpierw go ponownie obejrzeć. Polecam film oczywiście w oryginale, choć nie tylko w oryginale znajdujemy reminescencje z innych filmów autora, jak Rosemary’s Baby, Tess,  Frantic, Chinatown, 9 wrota, itp
Aha, trzeba pamiętać, że w week-endy (sobota i niedziela bilety droższe).
 

 

Infidel
O mnie Infidel

Znudził mi się Jarosław Kaczyński. Nie znudzili mi się blogerzy, dla których tutaj czasem...rzadko wpadam Znudził mi się I. Janke, bo to jest jego biznes, wiec zamiast się samookreślić,lawiruje od prawa i z powrotem do prawa. Oglądam TVN,słucham TOK FM ponieważ sam umiem wyrobić sobie zdanie. Gazety Polskiej, Gazeta Polskiej Codziennie, Naszego Dziennika nie tykam bo tam na pierwszej stronie Sakiewicz. W domu nie powinno się pluć. Fale Bałtyku - kliknij po szum morza : ::::::::::::::::::::::::::::::::: ::::::::::::::::::::::::::::::::: We własnej osobie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka