Sztuczki PiSowca po przeszkoleniu
- Chowanie głowy w piasek, tj. niezauważanie komentarza, nawet jakby był skopiowany 10 razy, w przypadku jeśli komentarz działa jak knock down dla postu (notki) lub wyraźnie nadwyręża sens i logikę postu autora (z PiS). O kim myślę? O Katarynie.
- Notoryczne wycinanie niekorzystnych w wymowie w stosunku do postu komentarzy, które nie łamią netykiety, co czynione jest pod przykryciem„wolnoć Tomku w moim domku” – mój blog, sam decyduję, a w rzeczywistości braku jakichkolwiek argumentów. O kim myślę? Wszyscy wiedzą.
- Negowanie oczywistych faktów poprzez „celową demonstrację obrażonej”, albo zamknięcie dyskusji skrótem EOT (End Of Topic). O kim myślę? O tych, którzy nadużywają EOT, czy IMO.
- Nawalanki wątkami pobocznymi, które rzekomo mają zbić autora postu z pantałyku – czasem ta socjotechnika się udaje w przypadku mniej wprawionych blogerow. O kim myślę? O często zmienianych „nickach”.
- Cytowanie „haseł” z Wikipedii, często zdając sobie sprawę, że jest się ich autorem, albo zna się autora, lub można się go łatwo domyślić, który redagując hasło zachował się jak średniowieczny malarz portretujący sylwetkę garbatego możnego, jako postawnego rycerza do walki ze smokami. O kim myślę? O słabo przygotowanych lub słabo zorientowanych.
- „Polowanie watahami” po innych postach, gdzie nie występują zorganizowane grupy porpagandowe, oparte na wzorcach z przeszłych lat. O kim myślę? O nickach pojawiających się z odsieczą, albo z "achami i ochami", aby nabić licznik komentarzy.
- Bezpodstawne zarzucanie rozmówcy antypolskości, albo braku patriotyzmu, działaniu na niekorzyść Polski, jedynie z uwagi na fakt, że taka jednostka nie zgadza się, bo nie rozumie polityki prowadzonej przez PiS i prezydenta tej partii. O kim myślę? O PISOWCU.
- Puste szafowanie terminami jak „Katyń, AK, powstania, patriotyzm, odwaga, Polskość, niepodległość, sarmacja, uczciwość, sprawiedliwość, prawo”, w stosunku do PiS połączone z jednoczesną uzurpacją tegoż prawa do używania tychże terminów jedynie przez PiS. O kim myślę? O PISOWCU z instrukcjami.
- Polaryzacja stanowisk – My- Wy, w znaczeniu My „dobrzy Polacy” [zasadne rozważyć, czy nie na zasadnie jak „dobrzy Niemcy” u Kruczkowskiego?], a Wy – staliście tam, gdzie kiedyś stało ZOMO. O kim myślę? Wiadomo. + o aktywie.
- Epatowanie się poziomem inteligencji czy wykształceniem, wiec jakim rozmówcą mogę być ja, szaraczek, którego poziom inteligencji nie odbiega znacznie od jakiejś średniej. O kim myślę? O bezmyślnym PISOWCU z instrukcjami.
Kończąc życze PiSowi (i zwolennikom) rozsądku, aby nie szli droga dobrobytu i wiary w przywódczą role sekretarzy (bo czy jak nie ma Prezesa, to nie ma też z automatu PiSu?), jak to miało miejsce w latach 70-ych, ponieważ rodzice tych, którzy nie pamietają tamtych czasów już tą drogą szli, niestety często zapominają w ogóle, że szli tą droga, albo wstyd im się do tej drogi przyznać, więc brną nią ponownie.
Życzę im ponadto, aby uzyskali poparcie wśród społeczeństwa, które zapewni wprowadzenie kiedyś do sejmu kilkdziesięciu posłów i uczciwej walki o fotel prezydenta. Bo Sejm bez PiSu bedzie wiał nudą.
Pewnie dokonam uzupełnień i zmian w powyższej notce, co uczynię bez zapowiedzi, bez trybu „track changes”.
Czuję się zmęczony, więc po co tracić czas i siły przedwcześnie?
Czuję się zmęczony. Może po zimie, która się jeszcze nie skończyła?
Redwine previously known as I.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)