Poniżej wypowiedzi wcześniej nikomu nie znanego niedoszłego nauczyciela PAWŁA ZYZAKA, lat 24*1, absolwenta Wydziału Historii UJ (sic!) – pseudonim „Absolwent”:
"Szanuję Wałęsę po pierwsze jako człowieka, a po drugie jako byłego prezydenta i nie odważyłbym się publicznie używać wobec niego słów, jakie padają z jego strony pod moim adresem. Boli mnie to, ale z pełną odpowiedzialnością akceptuję swój los" – mówi Zyzak.
.....
"Mit byłego prezydenta został rozdęty do nienaturalnych rozmiarów. Skonfrontowałem ten spiżowy wizerunek z rzeczywistością" – mówi dla portalu Onet.pl Paweł Zyzak, autor głośnej książki "Lech Wałęsa. Idea i historia".
Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1944687,11,item.html
Dla przejrzystości odwróciłem kolejność wypowiedzi Zyzaka.
Są dla mnie dwa pojęcia: jedno to prostytutka, czyli osoba, która ciałem zarabia na życie, a drugim pojęciem jest kurwa. Drugie słowo nie dotyczy sposobu zarabiania na życie, ale postępowania w życiu. Tym stwierdzeniem niczego nikomu nie zarzucam, nie sugeruję, czy imputuję choć znalazło się w tym poście. Zwykłe skojarzenie bez podtekstów.
Niektórym panom-nauczycielom akademickim, pracownikom z tytułami naukowymi mając ambiwalentne uczucia na temat szanowanego, nieco zapomnianego - aż do ostatnich wydarzeń - Uniwersytetu Jagiellońskiego, gratuluję poziomu wykształcenia przeciętnego magistra (dotyczy to także Uniwersytetu Gdańskiego).
Istnieją mali, śmieszni, zawistni i głupi ludzie, którzy chcą wciągnąć człowieka w dyskusję na zasadzie, którą parafrazuję:
Aby dyskutować z ogólnie znanymi tezami, zawartymi w czymkolwiek, co zostało wydane drukiem, należy przeczytać wskazaną pozycję, aby o ogólnie znanych tezach dyskutować. Ile to książek napisali o Leninie i nikt nie ma prawa ode mnie wymagać, abym czytał każdą pozycję, by wiedzieć kim był Lenin. Niestety upadł zawód redaktora technicznego w wydawnictwie, który odpowiedzielny był za wyłapywanie błędów merytorycznych, korygowanie odnośników do nieistniejących źródeł, czy zasłyszanych plotek (chyba, że redaktor pracował nad beletrystyką)
Często pada pytanie-argument, niby „dyskwalifikujący” rozmówcę:
Czy czytałeś książkę "SB a Lecha Wałęsa - przyczynek do biografii”? - autorzy Cenckiewicz i Gontarczyk – nie, i nie będę czytał (rozpocząłem, przekartkowałem, i zapoznałem się z „dokumentacją dowodową”).
Czy czytałeś książkę „Lech Wałęsa. Idea i historia”? – autor Zyzak Paweł – nie, i nie będę czytał.
Wystarczy, że wysłuchałem autorów, którzy wystarczająco długo i treściwie w specjalnych programach wypowiadali się o swoich dziełach, aby je zakwalifikować jako pozycję, godną lub nie wartą, by marnować czas na czytanie. Czas pokaże czy warto będzie taką pozycję kiedykolwiek przeczytać.
Z dużą dozą ostrożności (wybiórczości) będę czytał dzieła pisane przez ludzi, którzy nie mają wiedzy empirycznej o czasach – realiach czasów, które opisują, w sytuacji, kiedy mogą się o tych realiach dowiedzieć jedynie z opowieści innych ludzi, bo są niczym dzieci, którym tata opowiada bajkę „na dobranoc”. Z takich opowieści w bujnej, ambicjonalnie chorej wyobraźni, stawiają tezy i wyciągają wnioski, jak w bajce o „Żelaznym wilku”.
Nie interesuje mnie zabawa w „Ślepy prowadził kulawego”
Jednocześnie ludzie, stawiają innym warunek, jako argument, że muszą przeczytać jakieś wydrukowane gówno, aby rozmawiać o gównie, sami może potrzebują przypomnienia, co to jest gówno. Ja z nikim o gównie nie będę rozmawiał, tym bardziej nie będę ponownie gówna badał, by się upewnić, że gówno to gówno.
Nie będę rozmawiał o książkach wskazanych powyżej, bo nie warto, a zamiast tego w tym wątku będę zamieszczał TWARZE IKON IPN, w znaczeniu twarze znanych historyków od „odkłamywania” (?) najnowszej historii Polski na podstawie dogłębnej lektury dokumentacji archiwalnej, obecnie przechowywanej w części przez IPN, ich „mecenasów moralnych” i promotorów.
Tak, Lech Wałęsa to TW Bolek, który zawłaszczył należną braciom nagrodę Nobla oraz przejął ich zasługi, które doprowadziły do obalenia komunizmu i zmiany systemu politycznego oraz gospodarczego w naszej części Europy.
Skończmy z półśrodkami - niech wreszcie ktoś napisze pracę, udowodniającą powyższą, słuszną i prawdziwą tezę.
Wałęsa, oddaj braciom Nobla!
______________________
*1 Doświadczenie uprawniające do stworzenia pracy, która przy zachowaniu naukowej metodologii i należytej staranności (w tej materii) zajmuje około 5 lat, czyli praca rozpoczęta w klasie maturalnej szkoły średniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)