podobno usłyszała Anna Fotyga w Nairobi. Podobno, bo stwierdzenie padło w języku angielskim.
Są różne szczyty. Jest szczyt bezczelności, jest szczyt głupoty, jest wreszcie szczyt zadufania w sobie.
Jak słucham Anny Fotygi myśle, że kobiety wiele jej zawdzięczają. In minus.
Pani Annie Fotydze gratuluję, że będzie nas nadal mogła edukować w kraju, cieszyć nasz wzrok i słuch swoją osobą i wypowiedziami, najlepiej z Kancelarii Prezydenta. Jeszcze przez niecałe dwa lata.
Przy ONZ Polskę będzie reprezentować ambasador - dyplomata, a nie dyplomatka. Dyplomatka Fotyga i jej skórzana dyplomatka zostają w kraju. Nie możemy sobie pozwolić, aby tak wielkie umysły opuszczały nasz kraj.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)