W piątek 31 lipca Kubkowski rozpoczął swoją piątą próbę przepłynięcia Bałtyku. Wystartował z miejscowości Kåseberga w Szwecji, mając do dyspozycji dwie łodzie asekuracyjne. Po około 160 km i ponad dwóch dobach spędzonych w zimnych wodach morza dotarł do polskiego brzegu.
Podczas całego wyzwania pływak nie spał, nie korzystał z pomocy łodzi i nie wychodził na ląd. Utrzymywał tempo od 2,7 do 3,3 km/h, a pokonanie trasy zajęło mu mniej niż 55 godzin.
Dla Kubkowskiego był to piąty start w walce z Bałtykiem. Wcześniejsze próby kończyły się niepowodzeniem z różnych powodów. W 2022 r. pokonał ponad 110 km, ale przerwała go pogoda. Rok później sytuacja wyglądała podobnie — przepłynął około 117 km, jednak warunki atmosferyczne ponownie uniemożliwiły ukończenie zadania. W 2024 r. wyzwanie zakończyło się po 72 km z powodu silnych prądów i choroby morskiej.
Najbliżej celu był podczas próby w sierpniu 2025 r. Po ponad 53 godzinach pływania znajdował się zaledwie około 11 km od polskiego wybrzeża. Zespół zdecydował jednak o przerwaniu akcji ze względów bezpieczeństwa, ponieważ organizm zawodnika zaczął odczuwać skutki wielogodzinnego wysiłku i braku snu.
Sam Kubkowski podkreślał wcześniej, że największym wyzwaniem nie jest dystans ani temperatura wody, lecz walka z własną psychiką. Po wielu godzinach bez odpoczynku pojawiają się problemy z orientacją, kryzysy i halucynacje.
Pływak z Koszalina na co dzień zajmuje się treningiem i przygotowaniem sportowym innych zawodników. Jest jednym z najlepszych polskich pływaków długodystansowych, ma na koncie liczne medale mistrzostw Polski, a w styczniu 2025 r. ustanowił rekord świata w 24-godzinnym pływaniu basenowym, pokonując ponad 103 km.
W tym samym czasie próbę przepłynięcia Bałtyku podjęła również Karolina Szczepaniak — była reprezentantka Polski w pływaniu, dwukrotna olimpijka i rekordzistka Guinnessa. Jej celem jest także pokonanie 160-kilometrowej trasy ze Szwecji do Polski.
116
BLOG
Bartek Kubkowski pokonał Bałtyk wpław. Pięć lat prób zakończonych sukcesem
Bartłomiej Kubkowski dokonał tego, czego wcześniej nie udało mu się osiągnąć przez cztery kolejne podejścia. Po niemal 55 godzinach nieprzerwanego pływania pokonał trasę ze Szwecji do Polski, przepływając Bałtyk wpław i docierając do plaży w Dziwnowie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)