fot. X/@M_Jozefaciuk
fot. X/@M_Jozefaciuk

Z orzełkiem na piersi pobił rekord Polski. Niezwykły wyczyn posła [ROZMOWA]

Redakcja Redakcja Bieganie Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
1154 kilometrów w ciągu 10 dni, rekord Polski i bieg praktycznie bez własnego supportu. Poseł i ultramaratończyk Marcin Józefaciuk dokonał w Sofii jednego z najbardziej wymagających wyczynów w historii polskiego ultra. – Dziękuję wszystkim, to zaszczyt, że mogłem z orzełkiem na piersi dokonać tego sukcesu – powiedział w rozmowie z Salon24.pl.

Poseł dokonał niezwykłego wyczynu w Sofii

Ponad 1154 kilometrów w ciągu 10 dni — taki wynik osiągnął poseł i nauczyciel z Łodzi Marcin Józefaciuk podczas ultramaratonu w Sofii. Tym samym ustanowił nowy rekord Polski w biegu 10-dniowym. Rekord padł także w rywalizacji kobiet. Agnieszka Sarzyńska przebiegła 967,905 km, poprawiając własny najlepszy rezultat.

Zawody organizowane przez Sri Chinmoy Marathon Team należą do najbardziej wymagających imprez ultra na świecie. Uczestnicy przez 10 dni niemal bez przerwy pokonują kolejne okrążenia wyznaczonej pętli. W Sofii miała ona zaledwie 785 metrów długości.

Marcin Józefaciuk osiągnął wynik 1154,735 km, poprawiając rekord Pawła Żuka z 2019 roku, który wynosił 1130 km.

1000 kilometrów w 9 dni. Potem biegł dalej

Celem zawodów było pokonanie 1000 kilometrów w ciągu dziewięciu dni. Józefaciuk zrealizował ten plan, ale nie zatrzymał się po osiągnięciu granicy.

To kolejny ekstremalny start w jego sportowej karierze. Wcześniej łódzki poseł przebiegł m.in. ponad 200 km w ciągu doby oraz podejmował próbę ataku na rekord w biegu 48-godzinnym.

Po zakończeniu rywalizacji Józefaciuk nie ukrywał emocji.

– Dziękuję za wsparcie. Czułem tę ilość pozytywnych komentarzy i całe wsparcie, które do mnie płynęło. Dla mnie to zaszczyt, że mogłem z orzełkiem na piersi dokonać tego sukcesu – powiedział w rozmowie z Salon24.pl.


Biegł bez własnego sztabu

Jak przyznał Józefaciuk, w przeciwieństwie do wielu zawodników nie miał własnej ekipy wspierającej podczas biegu.

– Na starcie jako jedyny byłem sam, bez sztabu i supportu, bo nie chciałem nikogo angażować na 10 dni. Chyba tylko ja biegłem bez własnej załogi i momentami trochę to przeszkadzało, szczególnie przy pobudkach. Na szczęście organizatorzy zapewnili świetne zaplecze regeneracyjne i wszystko było doskonale przygotowane – relacjonował.

Ultramaratony wielodniowe wymagają nie tylko wytrzymałości fizycznej, ale także ogromnej odporności psychicznej. Zawodnicy śpią po kilka godzin dziennie, a organizm przez wiele dób funkcjonuje na granicy wyczerpania.

Mimo ogromnego wysiłku poseł już chwilę po zakończeniu zawodów myślał o powrocie do obowiązków parlamentarnych.

– Za parę godzin wracam do Polski. Może jeszcze zdążę na dzisiejsze posiedzenie komisji, a od jutra zbiera się Sejm, więc chcę i muszę być aktywny – podkreślił.

Rekord i pomoc psychologiczna

Józefaciuk zwrócił także uwagę na wynik Agnieszki Sarzyńskiej, która również wróci z Sofii z rekordem Polski.

– Chciałbym też docenić wyczyn naszej reprezentantki Agnieszki Sarzyńskiej, która w kobiecych zawodach również pobiła własny rekord Polski. Jej kolejnym celem będzie przekroczenie bariery 1000 kilometrów – zaznaczył.

Poseł podkreśla, że tegoroczny start miał dla niego również wymiar społeczny. Każdy przebiegnięty kilometr był powiązany ze wsparciem finansowym dla telefonu zaufania i pomocy psychologicznej.

– Najbardziej cieszę się z tego, że każdy kilometr trasy oznaczał 5 złotych na pomoc psychologiczną przy telefonie zaufania – podsumował w rozmowie z Salon24.pl.


Z posłem Marcinem Józefaciukiem rozmawiał Mateusz Pacak

fot. X/@M_Jozefaciuk

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Sport