2 obserwujących
30 notek
17k odsłon
747 odsłon

Austria - Polska. Udany start reprezentacji w eliminacjach do ME 2020

Wykop Skomentuj9

    Długo nie pograliśmy w nowym ustawieniu. Po kwadransie kontuzji doznał Zieliński i został zmieniony przez Piątka, więc wróciliśmy do wyjściowego ustawienia 4-4-2. Jak się później okazało nie wyszło nam to na złe. Gra wyrównała się. Ładna akcja Polaków zakończyła się dośrodkowaniem z lewej strony do Piątka, ten wycofał do Klicha, ale jego strzał zablokowali obrońcy. W rewanżu ładnie pociągnął Arnautovic, którego nie mógł dogonić Bednarek, szczęśliwie cała akcja zakończyła się niecelnym strzałem. W 63 min, składna kontra biało-czerwonych. Odważnie pociągnął Frankowski, przerzucił do Piątka , który pięknie zgrał z pierwszej piłki do Grosickiego i niewiele zabrakło aby sfinalizować tę akcję. Rozkręcał się Arnautović. Kolega Fabiańskiego z West Hamu potrafił szarpnąć, trudno było mu odebrać piłkę, wreszcie bardzo ładnie przymierzył z wolnego, na nasze szczęście nie trafił.

    W 68 min. kolejny rzut rożny dla nas, który tym się różnił od poprzednich, że tym razem na placu gry był Bum Bum Piątek. Po zamieszaniu piłka trafia pod nogi Kędziory, strzał z woleja broni Lindner, ale tak, że piłka spada na głowę asa Milanu i wychodzimy na prowadzenie!

    W drugiej połowie Austria nie była już tak poukładana taktycznie jak w pierwszych 45 minutach, poszczególne linie trochę im się porozjeżdżały i stwarzaliśmy więcej groźnych sytuacji. W 74 min. fantastyczna akcja biało-czerwonych, Grosicki przedarł się lewą stroną, podał do Lewandowskiego, a ten pięknym, mierzonym podaniem wypuścił Piątka sam na sam z bramkarzem. Tym razem Il Pistolero minimalnie chybił.

    Niesamowity jest ten Piątek. Bardzo aktywny, ruchliwy, często wychodzi na pozycje, przez co zwiększa swoje szanse na otrzymanie piłki. Stąd biorą się jego gole. Jest takie wyświechtane powiedzenie, że piłka szuka zawodnika. Piątek piłce bardzo pomaga w tym szukaniu. Pokazał się dziś nie tylko jako egzekutor. Schodząc do boków potrafił przytrzymać piłkę, celnie odegrać, jak we wspomnianej akcji z Grosickim, czy w 79 min. gdy pokazał się na skrzydle i dobrze dośrodkował w pole karne, ponownie do Grosika, który jednak nie trafił w piłkę. To z pewnością największy wygrany dzisiejszego spotkania. Trener Brzeczek będzie miał pozytywny ból głowy jak zestawić linię ataku w następnych meczach. Oprócz Piątka na wyróżnienie zasługują także:

Grosicki, który był aktywny cały mecz i kilka razy uciekł obrońcom gospodarzy. Widać, że 5 bramek i 11 asyst w tym sezonie to nie przypadek.

Zieliński, który w bezbarwnej pierwszej połowie był naszym najjaśniejszym punktem .

I tradycyjnie Lewandowski, na którego skuteczność możemy czasem narzekać, ale to ciągle światowa klasa i zawsze daje nam duże pole manewru w ataku.

    Druga połowa znacznie lepsza w naszym wykonaniu, Austriacy "puchli" z każdą minutą. Jednak w końcówce nasi za bardzo się cofnęli i Austriacy zaczęli niebezpiecznie dośrodkowywać w nasze pole karne. Po jednej z nich Janko znalazł się oko w oko ze Szczęsnym,  powinno być 1:1. Na nasze szczęście rezerwowy Austriaków źle trafił w piłkę. Chwilę później mocny strzał Alaby broni Szczęsny. Łyżka dziegciu w beczce miodu tej drugiej, udanej naszej połowy, to końcowe minuty. Momentami była to chaotyczna "obrona Częstochowy".

    Nie ma co jednak wybrzydzać. Trzy punkty na początek z solidnym europejskim średniakiem na wyjeździe muszą cieszyć.


Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport