
Właściwie tylko tyle. Ten rysunek mówi wszystko. Analizy wymaga tylko jak to było możliwe, że opowiadanie bajek wydawało się tak sporej stosunkowo części opinii publicznej (ok.20-25%) tak przekonywujące. W większości są to ludzie słabiej wykształceni i skłonni do objaśniania historii teoriami spiskowi. Ale nie tylko. Jest wśród nich wiele osób inteligentnych, z którymi lubię rozmawiać i cenię wymianę poglądów. Sądzę, że w środowiskach prawicowych zaistniał pewien stopień komformizmu. Nawet jeśli ktoś nie wierzył (większość zwolenników PiS nie wierzy w zamach) to jednak nie wypowiadali się w tej sprawie, bo "ich" obóz był za zamachem.
Najgorzej wyszedł na tym chyna właśnie PiS. Wydaje mi się, że jest to formacja w głębokim kryzysysie i na polskiej prawicy wyrosnąć musi coś nowego.


Komentarze
Pokaż komentarze (204)