Właśnie wyczytałem oświadczenie administracji Salonu24 o zbyt długich tytułach notek tu zamieszczanych. Nie chcąc wchodzić w konflikt z prawem ustanowionym na Salonie24 uprzejmie zapytowywuję ile literek posiadać ma tytuł by nie był ukryty przed oczami (oczyma) zwykłych śmiertelników lub administracyjnie zmieniony. Czy tytuł zawierający 60 znaków które technicznie można tu zamieścić to już podpada pod prawo czy zbrodnią jest np. już 40 literek?
Zapytam przy okazji jak ma brzmieć tytuł mojej notki?
OK.
Przyznaję się. Nie piszę tej notki by robić zadymę, by kpić lub naśmiewać.
Piszę dlatego że jestem blogerem (nie mylić z partyjnym agitatorem piszącym propagandówki) a tytuł mojej notki to JA. A mnie nie można zmienić, zmienić jedynie może się ten który chce zmienić mnie, zmienić moje życie.
Mojego życia nie można zmienić, ja nie chcę go zmieniać.
MOJE ŻYCIE MOŻE I NIE JEST NAJ... NAJ... NAJ...
...ale MOJE ŻYCIE JEST UCZCIWE!!!
Zastanówcie się proszę Igorze Janke i Radosławie Krawczyku nad upodleniem, nad upodleniem na jakie musi godzić się piszący u Was bloger.
Zmiana tytułu notki zamieszczonej przez blogera to już jest...
W miejsce kropek wstawcie sobie Panowie słowa które byście wypowiedzieli w momencie gdyby Wam ktoś zmienił tytuł Waszych wspomnień, Waszych myśli, Waszego życia.
ironiczny anglosas


Komentarze
Pokaż komentarze (10)